wtorek, 27 czerwca 2017

10+1 lekkich książek na wakacje


Zawsze marzyłam o zrobieniu listy polecajkowej, ale dotąd jakoś nie wychodziło. Jednak teraz wreszcie się zmobilizowałam i oto ona. Całkowicie subiektywna, bo nie zamierzam udawać, że "każdy znajdzie na niej coś dla siebie". Jak dla wszystkich, to dla nikogo. Oto wielka wakacyjna jedenastka!

sobota, 24 czerwca 2017

#WSKRÓCIE: "Łaska" Anny Kańtoch | "Listy do brata" Van Gogha | "Kraina śniegu" Yanusariego Kawabaty


Tak, dobrze widzicie, moi drodzy, to nowy pseudocykl na blogu. Jego powstanie jest spowodowane faktem, iż czytam sporo powieści, które niekoniecznie mam potrzebę i czas recenzować w pełnym wymiarze. A w najbliższych miesiącach pojawi się takowych prawdopodobnie jeszcze więcej w związku z lekturą książek do olimpiady. Brak jakiejkolwiek wzmianki nie jest wyjściem, ponieważ później dopytujecie się w komentarzach do podsumowań miesiąca o konkretne pozycje, więc i tak coś o nich w końcu piszę. Osobny post wydaje się dużo lepszym pomysłem. Wstępnie będzie ukazywał się jeden miesięcznie, chyba że liczba książek znacząco wzrośnie lub zmaleje.

środa, 21 czerwca 2017

Maciej Wasielewski "Jutro przypłynie królowa" | Tabu małej wyspy


Po Jutro przypłynie królowa sięgnęłam dosyć przypadkowo i równie przypadkowa była moja wiedza o wyspie Pitcairn. Kojarzyłam jej nazwę, kojarzyłam okręt Bounty, ale, prawdę mówiąc, niewiele więcej. Znajdowałam się więc w jednej z dwóch najdogodniejszych pozycji dla recenzenta literatury faktu (przynajmniej w moim mniemaniu): wiedzieć na dany temat wszystko albo nic. Ja oddałam się całkowicie w ręce, a raczej słowa, Macieja Wasielewskiego. Dobra to była decyzja.

sobota, 17 czerwca 2017

Dorota Warakomska "Droga 66" | Autem przez Stany

zdjęcie w tle: Gabriel Millos | Flickr



Do sięgnięcia po Drogę 66 zachęciła mnie, nietypowo, promocja z okazji Światowego Dnia Książki na Woblink: jej audiobook można było pobrać całkiem za darmo. A ja akurat poszukiwałam czegoś do posłuchania w czasie majówkowego układania puzzli (którego efekt możecie zobaczyć tutaj). I zamiast sięgnąć po Balzaca z Wolnych Lektur, wybrałam książkę Doroty Warakomskiej - dziennikarki telewizyjnej, pełniącej m.in. przez cztery lata funkcję korespondentki TVP w Stanach Zjednoczonych. Tak więc nie byle kogo. Tym bardziej szkoda zmarnowanego potencjału Drogi 66.

środa, 14 czerwca 2017

Lutz Seiler "Kruso" | Bez granic nie ma wolności


Istnieje grupa powieści trudnych, męczących, ale przez to niezwykle satysfakcjonujących. Które hipnotyzują, ale swoją formą uniemożliwiają "wciągnięcie się". Ale które, w miarę jak odkrywamy, że nie mamy do czynienia wyłącznie z piękną wydmuszką, zwyczajnie zachwycają. I Kruso do nich należy.

sobota, 10 czerwca 2017

Jacek Dehnel "Lala" | Pomnik ku czci opowieści


Po lekturze wspaniałego Saturna mój wybór kolejnej spośród książek Jacka Dehnela padł właśnie na Lalę, chyba najbardziej znaną jego powieść. Akurat przypadała jedenasta rocznica pierwszego wydania i opublikowano Życie Lali*, czyli zbiór zapisków głównej bohaterki. Mało która książka może się pochwalić tak nietypowym "dodatkiem" (a może to Lala powinna być nazywana dodatkiem?). Bo i nie jest to pozycja typowa.

środa, 7 czerwca 2017

Krzysztof Piskorski "Czterdzieści i cztery" | Rozkoszny miszmasz


Steampunk jest jedną z moich ulubionych fantastycznych konwencji, ale od dawna czułam brak takowej powieści z rodzimego podwórka w odpowiedni sposób osadzonej w naszej kulturze oraz historii. Dlatego też ucieszyłam się bardzo na wieść o premierze Czterdzieści i cztery. (Już sam tytuł robi to dobrze ;)). I przeczytawszy je, stwierdzam, że moja radość była jak najbardziej uzasadniona.

niedziela, 4 czerwca 2017

MAJ 2017 - podsumowanie miesiąca i stosik


Maj był miesiącem nierównym. Początek pod względem czytelniczym okazał się wyjątkowo leniwy, ale za to dopisała końcówka, kiedy czytałam jak szalona. Na blogu również świetnie - podjęłam rekordowe trzy współprace, fan page intensywnie się rozwija, a teksty cieszyły się Waszym zainteresowaniem. Doszłam jednak do pewnego ciekawego wniosku.

środa, 31 maja 2017

MIĘDZY NOWOŚCIAMI - czerwiec 2017


Minął kwiecień, minął maj i wreszcie liczba premier jakoś się unormowała. Wracam więc do stałego schematu Między nowościami i poopowiadam Wam o przedstawionych premierach. Trochę się za tym stęskniłam.

niedziela, 28 maja 2017

Shūsaku Endō "Milczenie" | O czarnych śladach stóp oraz Bogu, który pozwala się deptać


Jeśli miałabym wybrać najbardziej ignorowane współcześnie w literaturze głównonurtowej tematy, wiara oraz religia chrześcijańska znalazłyby się w ścisłej czołówce. Dlatego tego typu pozycji niezmiennie intensywnie poszukuję. Nic więc dziwnego, że musiałam sięgnąć po Milczenie. Tym bardziej, że akurat wypadało Triduum Paschalne. Powieść zapowiadała się na idealną lekturę na ten wspaniały okres. I taką też była.

czwartek, 25 maja 2017

Maurice Maeterlinck "Inteligencja kwiatów" | O tym, jak noblista kwiatom się przyglądał

ilustracja w tle: prof. dr Otto Wilhelm Thomé







Ledwie ujrzałam zapowiedź Inteligencji kwiatów, wiedziałam już, że muszę po nią sięgnąć. Głównie z powodu patologicznego zamiłowania do nietypowego pozycji. Przedstawiam autora: Maurice Maeterlinck, belgijski dramaturg, poeta i eseista, uznawany za twórcę dramatu symbolistycznego, laureat Literackiej Nagrody Nobla za rok 1911. A z zamiłowania przyrodnik oraz autor kilku esejów filozoficzno-przyrodniczych, m.in recenzowanego. Ciekawe połączenie? Owszem. Równie ciekawe jak sama książka.

sobota, 20 maja 2017

Jakub Ćwiek "Grimm City. Bestie" | Między człowiekiem a bestią


Grimm City. Wilk! oczarowało mnie świetnym klimatem (recenzja tutaj). Nie nazwałabym go arcydziełem, ale naprawdę przyjemnym i świeżym kryminałem. (Obserwacja na marginesie: średnio pokonał próbę czasu - po roku zwykle pamiętam więcej szczegółów fabuły). Nic więc dziwnego, że nie mogłam odmówić sobie powrotu do wykreowanego przez Jakuba Ćwieka świata. I otrzymałam kontynuację godną pierwszego tomu.

środa, 17 maja 2017

David Mitchell "Slade House" | Ci, co wchodzą, lecz nie wychodzą

To jedna z moich ulubionych okładek Uczty Wyobraźni. Idealna. 

Po raz pierwszy David Mitchell (recenzje jego pozostałych książek znajdziecie tutaj) mnie zawiódł. Możliwe, że łapki w tym maczało zbyt długie oczekiwanie na Slade House (przypomnijmy: pierwotnie polskie tłumaczenie miało ukazać się w lipcu zeszłego roku), które rozbudziło moje oczekiwania powyżej rozsądnego poziomu. Ale fakt pozostaje faktem. Mimo że Slade House jest naprawdę porządną powieścią grozy, to jednak mnie niczym nie zachwycił.

sobota, 13 maja 2017

Joanna Bator "Japonia. Smaki i znaki" | O Japonii inaczej


Joanna Bator jest dla mnie dziwną autorką. To znaczy mój stosunek do niej jest dziwny. Jej powieści zawsze odrzucały mnie na kilometr. Natomiast dwie książki o Japonii, Japoński wachlarz oraz Rekin z Parku Yoyogi, wręcz przeciwnie - niesamowicie mnie intrygowały. I w końcu trafiły w ręce, co więcej: w jednym tomie. Przeczytałam i zakochałam się.

środa, 10 maja 2017

O Piotrusiu Panie albo byciu dobrym mimo wad


W wyszukiwaniu ilustracji do tego postu starałam się znaleźć złoty środek pomiędzy podkolorowanymi wizjami po LSD w boskich rozdzielczościach a oryginalnymi kadrami w ziemniaczanej jakości... Tak więc z góry przepraszam ;)


Jakiś czas temu miałam urodziny. A w urodziny można spełnić pewne swoje dziwaczne pragnienia. I dlatego obejrzałam najpierw, pierwszy raz od dziesięciu chyba lat, oryginalnego Disnejowskiego Piotrusia Pana, a zaraz potem Les Miserables. A co tam, wolno mi. I o ile Nędznicy wzbudzili we mnie myśli dość typowe (plus dodatkową, że nie pamiętałam, jakie to dobre było), to Piotruś Pan wywołał prawdziwą burzę.

sobota, 6 maja 2017

Osamu Dazai "Zatracenie" | Kim był Yozo?


Zatracenie to ostatnia, króciutka powieść japońskiego prozaika, Osamu Dazai, który odebrał sobie życie krótko po publikacji ostatniej jej części. Już samo to wydaje się znamienne. Mnie zaciekawiło jednak jeszcze coś innego. Niemal każdy odbiera tę książkę inaczej. I inaczej interpretuje.

środa, 3 maja 2017

KWIECIEŃ 2017 - stosik i podsumowanie miesiąca


Kolejny dobry miesiąc. A maj z długaśnym wolnym (wszyscy licealiści dziękują maturzystom) zapowiada się jeszcze lepiej. Ale pozostańmy jeszcze chwilę w kwietniu. Przede wszystkim: książki. Liczba przeczytanych satysfakcjonuje mnie, choć bywało nierówno - czasem nie czytałam wcale, a czasem obżerałam się do upadłego (ze zmęczenia). Co ważniejsze jednak, to najlepszy w tym roku, a może i dłużej, miesiąc pod względem jakości przeczytanych pozycji. Jakieś siedem na jedenaście skończonych książek mnie zachwyciło/mocno się podobało, a i pozostała czwórka najgorsza nie była. Moja wewnętrzna maruda nie wyszalała się. I dobrze.

sobota, 29 kwietnia 2017

MIĘDZY NOWOŚCIAMI - maj 2017



Pff, kolejny szalony miesiąc pełen premier. I kolejny raz musiałam jak najbardziej zminimalizować liczbę prezentowanych nowości. Udało się. Jest ich tylko 26. Tylko. Więc tym razem również nie będę wszystkich opisywać, dorzucę wyłącznie kilka ogólnych słów.

środa, 26 kwietnia 2017

Susanna Clarke "Damy z Grace Adieu" | O Anglii pełnej elfów oraz magii

Ach, dlaczego MAG nie zakupił praw do tych wspaniałych ilustracji Charlesa Vessa? Więcej znajdziecie tutaj.





Zawsze użalam się, że tak rzadko spotykam lekkie acz inteligentne książki. I że aby je spotkać, muszę przekopać stosy... no ten tego... chłamu. Prawdę mówiąc, sięgając po Damy z Grace Adieu, umiejscawiałam je raczej gdzieś pomiędzy tym dwoma skrajnościami. Właściwie moje oczekiwania były dosyć nieskonkretyzowane - zależało mi przede wszystkim na powrocie do cudownego świata Jonathana Strange'a i pana Norrella (moja recenzja tutaj). A co sprawdziłoby się lepiej od porcji autorskiego fanfiction? Nic. Bo jest niemal idealne.

sobota, 22 kwietnia 2017

Magdalena Grzebałkowska "Beksińscy. Portret podwójny" | Obsesyjni, skomplikowani, prawdziwi



Co sprawia, że sięgamy po biografie? Chcemy dowiedzieć się szczegółów życia i bliżej poznać osoby znane i lubiane. Naszych idoli, mistrzów, autorytety. Lub celebrytów. A ile znajdziecie osób, których losy chcielibyście poznać dla nich samych? No właśnie. W tym momencie na scenę wkracza odpowiedź alternatywna. Bowiem ja po biografię sięgam z innego powodu. Nie dla osób w nich przedstawionych, a dla samego ich przedstawienia. Przedstawienia osób barwnych, skomplikowanych i prawdziwych. Ich psychiki. I z takim nastawieniem sięgnęłam po Beksińskich. Nie zawiodłam się.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Maryla Szymiczkowa "Tajemnica domu Helclów", "Rozdarta zasłona" | Trochę bezwstydnych zachwytów

zdjęcie w tle: polskapogodzinach.pl


Choć lubię powieści historyczne, to podchodzę do nich bardzo ostrożnie. Niejednokrotnie autorzy pochłonięci swoją wizją, nie uwzględniają w niej jednej ważnej rzeczy: mentalności danej epoki. Młode nauczycielki uwodzą policjantów, panienki z dobrego domu co wieczór mają tête-à-tête z przystojnymi młodzieńcami itd. itd... Nic dziwnego, że tak cieszy każda powieść, której autor zadbał o detale. I cykl o profesorowej Szczupaczyńskiej do takich właśnie należy.

sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołego Alleluja!

Muminki były już w zeszłym roku, ale z tym poziomem uroku mogą być jeszcze przez najbliższe pięć.

Jak w nagłówku. Po prostu wesołego! Spokojnych świąt spędzonych w gronie najbliższych oraz odrobiny wytchnienia od codziennego pośpiechu. Najlepiej przy książce i dużym kawałku baby.

Marre

środa, 12 kwietnia 2017

Rafał Cichowski "Pył Ziemi" | Czy w tym szaleństwie jest metoda?


Miesiąc temu przeczytałam debiutancką książkę Rafał Cichowskiego, 2049. Nie była najlepsza (recenzja tutaj), ale czułam jednocześnie, że autor nie zaprezentował w niej pełni swoich możliwości. Dlatego też Pył Ziemi kusił mnie; zwłaszcza iż wydawał się bardzo odległy od poprzedniej powieści. Zaryzykowałam. I faktycznie, oba utwory naprawdę się różnią. Choć niekoniecznie poziomem.

sobota, 8 kwietnia 2017

Haruki Murakami "Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa" | O przeszłości

grafika: filmik Knopfdoubleday


Do Bezbarwnego Tsukuru i lat jego pielgrzymstwa podchodziłam z dużym zapałem. Grudniowa lektura Przygody z owcą uświadomiła mi, że nie wszystkie książki tego autora się dla mnie nadają, a niektóre nawet bardzo nie, więc następnym razem udałam się do kogoś, kto ma w tej dziedzinie większe doświadczenie. Poprosiłam o coś bliższego cudownemu Norwegian Wood (moja recenzja tutaj) i otrzymałam właśnie Bezbarwnego Tsukuru. I choć przez sporą część książki moje odczucia były dosyć mieszane (choć jakże błędne!), to zakończywszy lekturę, uważam jej rekomendację za niezwykle trafną.

środa, 5 kwietnia 2017

MARZEC 2017 - podsumowanie miesiąca i stosik


Miniony miesiąc mogę zaliczyć do udanych. Dużo czytałam, a co więcej: czytałam dużo klasyki. Ponad połowę z wymienionych poniżej pozycji można spokojnie zaliczyć do tej kategorii. Poza tym: dużo pisałam. Znaczy pisałam tyle, ile powinnam, co mnie bardzo cieszy. W dodatku koniec miesiąca przyniósł mi sporo pomysłów na okołoksiążkowe posty i postaram się je systematycznie realizować. Rozkwita fan page, wysoki poziom odsłon wciąż się utrzymuje, za to pojawiło się więcej komentarzy niż w bardzo słabym pod tym względem lutym. Żyć, nie umierać!

wtorek, 4 kwietnia 2017

Wygraj "Milionerkę" Ewy Winnickiej! - wyniki konkursu


Po długich zastanowieniach (mam wrażenie, że łatwiej wybrać jedną odpowiedź z dziesięciu niż jedną z dwóch) i licznych konsultacjach wyłoniłam zwycięzce i czym prędzej dzielę werdyktem.

Milionerka. Zagadka Barbary Piaseckiej-Johnson wędruje do...

Wery11160!

Gratulacje! Choć ze swojej strony dodam, że sklep powinien posiadać asortyment dla fetyszystów płci obojga ;) Mail z prośbą o dane do wysyłki już powędrował do ciebie.

Marre

sobota, 1 kwietnia 2017

Ewa Winnicka - "Milionerka. Zagadka Barbary Piaseckiej-Johnson" | Współczucie dla milionerki


Do lektury Milionerki zasiadłam z bardzo ogólnymi wiadomościami na temat Barbary Piaseckiej-Johnson. Być może dlatego, że najwięcej mówiło się o niej w Polsce wtedy, kiedy mnie nie było jeszcze na świecie i/lub kiedy interesowały mnie wyłącznie lalki oraz klocki (i pomału też książki, ale to osobny temat). Rozpoczęłam więc czytanie tej pozycji bez żadnych uprzedzeń, co chyba ważne w przypadku tak kontrowersyjnej postaci. Ale, czego zupełnie się nie spodziewałam, skończyłam ją z dość mocno skonkretyzowaną opinią. Co wadą w tym wypadku raczej nie jest.

środa, 29 marca 2017

MIĘDZY NOWOŚCIAMI - kwiecień 2017


W tym miesiącu wyjątkowo nie będę opisywać premier własnymi słowami ani pisać o swoich odczuciach/nadziejach. Bo mam wyjątkowo dużo na głowie i się zwyczajnie nie wyrabiam. A wolę w tym czasie dokończyć lekturę Milionerki (którą możecie wygrać tutaj!) i zrecenzować ją na sobotę. Tym bardziej, że ciekawych premier w kwietniu jest napraaawdę dużo. Może nie tak intrygujących jak w marcu, ale wciąż świetnie się zapowiadających. Sama na pewno przeczytam Pieśń jutra, a co więcej... los pokaże :) Zwracam też Waszą uwagę na trzy (trzy!) nowości z "Uczty wyobraźni". Smacznego!

Marre

poniedziałek, 27 marca 2017

Wygraj z "Milionerkę" Ewy Winnickiej!


(To pierwszy konkurs na tym blogu, więc bądźcie łagodni. Mam nadzieję, że niczego zawalę. Trzymajcie kciuki.)

Dziś premiera Milionerki, nowej książki Ewy Winnickiej. Opowiada ona historię Barbary Piaseckiej-Johnson... A zresztą ja nigdy dobrych blurbów nie umiałam pisać, więc chwytajcie ten z okładki:

Pierwsza biografia najbogatszej Polki w historii.

„Jeśli wrócę, to tylko rolls-roycem” – mówi przyjaciołom jesienią 1967 roku i wyjeżdża z Polski. 
Kiedy kilka lat później odwiedza ojczyznę, jest już żoną starszego o ponad czterdzieści lat potentata branży kosmetycznej. I milionerką.

Kim była Barbara Piasecka Johnson? Kochającą męża wielką kolekcjonerką i filantropką czy przebiegłą łowczynią majątków? Dobrodziejką, która chciała uratować upadającą Stocznię Gdańską, czy kapryśną bogaczką z ciągłymi napadami furii? To bajka o współczesnym Kopciuszku czy o Królowej Śniegu, która nie uznaje kompromisów? 
I wreszcie: jaki los czeka człowieka, który z dnia na dzień dostaje wszystko, co można kupić za pieniądze?

Przytaczając opowieści wieloletnich pracowników, służących i znajomych państwa Johnsonów, Ewa Winnicka pozwala zobaczyć codzienne życie za bramą ich luksusowej rezydencji. Od ubogich polskich imigrantów po jeden z najsłynniejszych rodów, którego żadne pieniądze nie zdołały ocalić przed skandalami i nieszczęściem – reporterka pokazuje, jak zaskakująco spełnia się czasami amerykański sen.

Sama jej jeszcze nie skończyłam, ale wy możecie zdobyć drugi egzemplarz w konkursie. Jak?

sobota, 25 marca 2017

Ian Tregillis "Powstanie" | Po prostu inteligentna rozrywka



Ostatnio mam niebywałe szczęście do dobrej prozy rozrywkowej i Powstanie z pewnością zalicza się do tej kategorii. Pierwsza część trylogii, Mechaniczny (moja recenzja tutaj), choć nie zachwycała, to wzbudziła u mnie pewną dawkę sympatii. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po kolejny tom, który, choć z inaczej rozłożonymi akcentami, nie odstaje poziomem od pierwszego.

środa, 22 marca 2017

Papież Franciszek "Miłosierdzie to imię Boga. Rozmowa z Andreą Torniellim" | O miłosierdziu słów kilka



Zastanawiałam się, czy pisać tę recenzję bo a) raczej nie zajmuję się pozycjami religijnymi (czyt.: nie posiadam absolutnie bazy porównawczej etc.) b) mam pewne wątpliwości, czy kogokolwiek ze stałych czytelników to zainteresuje. Ale stwierdziłam, że mimo wszystko coś napisać muszę. Bo lepszej książki wymarzyć sobie nie mogłam.

sobota, 18 marca 2017

Matthew Kneale "Drobne występki w czasach obfitości" | A czekolady to nikt nie wyrzuci

zdjęcie w tle: Flickr | HannahLeePhotography

Usiadłam sobie do pisania tej recenzji i przypomniał mi się plakat, który ostatnio widziałam (klik). Dla leniuszków: A czekolady to nikt nie wyrzuci / Chleb. Jest w tym mnóstwo przerażającej prawdy. I o podobnych prawdach próbuje nam właśnie opowiedzieć Matthew Kneale w Drobnych występkach w czasach obfitości.

środa, 15 marca 2017

Rafał Cichowski "2049" | O mieście w cieniu miasta



Podchodziłam do tej książki jak do jeża. Jestem przeciwniczką vanity publishing i powinnam nie czytać 2049 dla zasady. Ale nominacja do Zajdla (nie żeby ona o czymkolwiek świadczyła) oraz opinie kilku zaufanych osób, że to nie jest takie złe, jakie mogłoby być (ze wskazaniem na nawet niezłe) zaciekawiły mnie. I oto w moich łapkach znalazła się owa cienka książeczka. I po jej przeczytaniu zgadzam się: to mogło być dużo gorsze. Co więcej, gdyby nad 2049 popracować, otrzymalibyśmy coś naprawdę dobrego. A tak...

sobota, 11 marca 2017

"Pomyśl o mnie" albo o wadach protagonistów


Obejrzałam ostatnio film. Dziewczynę z portretu. Dobry, niezły, ale nie wybitny. Momentami reżyser dość mocno przeholował z dramą i szeroko pojętą estetycznością. Ale to tylko moje odczucie, a poza tym chciałam pisać o czymś innym. Otóż w trakcie oglądania rzucił mi się w oczy egoizm Lily. Skupiała się na tym, jak źle czuje się w swoim ciele itd. (co oczywiście stanowiło wielki dramat), a zupełnie nie myślała o tym, gdzie w tym wszystkim miejsce dla Gerdy. To ogromna luka w kreacji bohaterki, a najśmieszniejsze, że mało kto ten problem zauważył. Lily jest bezduszna i samolubna: gdy Gerda potrzebuje męża, Lily oferuje jej przyjaciółkę. Uderzył mnie strasznie ten kompletny brak empatii. I w tym momencie naszła mnie refleksja: czym się różni wada charakteru od wady jego konstrukcji? I gdzie leży granica między nimi?

środa, 8 marca 2017

Szczepan Twardoch "Król" | Wymieszaj miód z dziegciem albo o książce pełnej sprzeczności



To moje pierwsze spotkanie z prozą Szczepana Twardocha. Nigdy mnie do jego książek nie ciągnęło, dopiero o Królu pomyślałam: Brzmi całkiem nieźle. Bo lubię, gdy głównonurtowi pisarze biorą się za powieści gatunkowe. To zawsze spory powiew świeżości; potrafią oni podejść do stałego zestawu motywów obiektywnie i wykorzystać je do zbudowania ciekawej, nowatorskiej całości. Dlatego, gdy zobaczyłam niezwykle wysokie oceny tej powieści, poczułam się przekonana. I przeczytałam.

sobota, 4 marca 2017

Hendrik Groen "Małe eksperymenty ze szczęściem" | Dowcipnie o starości



Są takie książki. Gorsze lub lepsze, ale, powiedzmy, zadowalające. Kończysz je z satysfakcją i postanawiasz sobie chwilkę posiedzieć. I włącza ci się tryb dumania: dumacz w twoim mózgu, który większość czasu spędza słodko drzemiąc na swoim fotelu gdzieś za uchem wewnętrznym, przeciąga się i wstaje. A że jest to wyjątkowo marudny dumacz, twoje dumanie jakieś takie pesymistyczne się robi. I książka podoba ci się coraz mniej.

środa, 1 marca 2017

LUTY 2017 - podsumowanie miesiąca i stosik


źródło: Quotes Ideas

Luty był pod wieloma względami dobry. Przede wszystkim - bardzo dużo czytaliście. Nie pamiętam (i to nie jest kwestia mojej słabej pamięci) tak dobrego miesiąca, jeśli chodzi o liczbę wyświetleń. Swoją drugą nie pamiętam też miesiąca tak słabego pod względem komentarzy, ale umówmy się: coś za coś. Prywatnie nie czytałam jakoś wybitnie dużo, ale normę wyrobiłam. Wynika to pewnie stąd, że sięgałam głównie po klasykę, w tym lektury. Wróciłam też do mang: dokończyłam serię Green Blood i wzięłam się za Opowieści panny młodej.

niedziela, 26 lutego 2017

Trzecie urodzinki albo walka oryginalności z prostotą

Ten post będą upiększać kadry z "Atlasu chmur", bo 1) jest to jeden z moich ulubionych filmów 2) powstał na podstawie książki jednego z moich ulubionych autorów. I są śliczne. Amen.


Choć jeden raz w porę (a nawet tydzień przed) ogarnęłam urodziny tegoż bloga i jestem z siebie wprost dumna. Nie spodziewałam się tego i chyba nikt z Was również nie. Miałam więc odpowiednio dużo czasu, aby zastanowić, czym Was z tej okazji uraczyć i... No właśnie.

środa, 22 lutego 2017

Między nowościami - marzec 2017



Przez ostatnie miesiące narzekałam, że niby coś wydają, ale właściwie nic mnie nie łapie za serducho. No to ten tego. Mam za swoje.

sobota, 18 lutego 2017

Terry Pratchett + Stephen Baxter "DŁUGA WOJNA, DŁUGI MARS, DŁUGA UTOPIA" | Kochać mimo wad

grafika w tle: Flickr


Są takie książki, a szczególnie cykle, które czytamy pomimo ich wyraźnych wad. Co więcej: lubimy, mimo że ich wady nam bardzo przeszkadzają. I Długa Ziemia zdecydowanie do nich należy. O ile rzadko wplątuję się w jakieś cykle, to tutaj przeważył tom pierwszy, który zwyczajnie mnie zauroczył (pragnąc uniknąć spoilerów, nie będę zamieszczała zarysu fabuły kolejnych części, dlatego zapraszam tutaj). Prosta linia fabularna oparta na motywie eksploracji nieznanych światów daje szerokie pole do kreacji i zostało one szczodrze wykorzystane. Ta powieść to jednocześnie swoisty paradoks: hard science fiction napisane w niezwykle lekki sposób - efekt współpracy bardzo różnych autorów. Musiałam więc sięgnąć po następny tom. I jeszcze jeden. Choć średnio było po co.

środa, 15 lutego 2017

Jacek Dehnel "Saturn" | Obrazy, których nie namalował



To jeden z tych tekstów, których nie powinniście traktować jako recenzje, a raczej wrażenia z lektury, z tego prostego powodu, że nie potrafię nawet uporządkować swoich przemyśleń. Tak reaguję na naprawdę wybitne utwory i z góry uprzedzam, że jako recenzentka poległam. Aczkolwiek o Saturnie po prostu nie mogłam nie napisać.

sobota, 11 lutego 2017

Peter Wohlleben "Sekretne życie drzew" | Książka o niczym

zdjęcie w tle: Loren Kems | Flickr


Dość rzadko sięgam po literaturę popularnonaukową. No cóż, jestem niezmiennie zakochana w beletrystyce i jeśli mam do wyboru książkę z jednej lub drugiej kategorii, to, z nielicznymi wyjątkami, sięgnę raczej po powieść. Ale jednak od czasu do czasu w łapki wpada mi coś innego. I dlatego szlag mnie trafia, gdy taka pozycja okazuje się być stratą czasu.

środa, 8 lutego 2017

Afrykańska ironia tragiczna albo opowieść o zmianie | Chigozie Obioma "Rybacy"

zdjęcie w tle: Ina Andre | Flickr

Moją uwagę najpierw przyciągnęła okładka. Ostry pomarańcz i ciekawa grafika. Potem naklejka "50% taniej". Następnie wcale ciekawy opis. A na samym końcu myśl: "Hmm. Z autorów afrykańskich (jeśli takie określenie ma w ogóle sens) czytałam wyłącznie białą autorkę z RPA, co się liczy dość połowicznie. Więc a co mi tam!". I było to najlepiej zaoszczędzone 50% w moim życiu.

sobota, 4 lutego 2017

Ot, takie tam fantasy | Adam Przechrzta "Adept"


Do sięgnięcia po Adepta przekonał mnie a) opis b) okładka. Wspólnie stworzyły koktajl porządnie pobudzający wyobraźnię. Nie przeszkadzała mi nieznajomość twórczości autora ani fakt, że wyszła ona z kuźni Fabryki Słów, która wydaje literaturę o dość charakterystycznych cechach, która z kolei dość często z powodu tych cech zupełnie mi nie leży. Zobaczyłam proponowany mi przez autora świat i uznałam go za samograj, który po prostu musi pyknąć. Chyba nieco przesadziłam.

czwartek, 2 lutego 2017

STYCZEŃ 2017 - podsumowanie i stosik

źródło: Quotes Ideas

Styczniu dużo się działo: zaczął się nowy rok, wróciłam do blogowania, dużo czytałam, dużo pisałam (choć nie wszystkie tego efekty już poznaliście)... Na blogu znaleźliście duże podsumowanie roczne podzielone na dwie części (klik i klik), przegląd nowości na styczeń (klik) i luty (klik) oraz stosisko z całeeej półrocznej nieobecności (klik). Poza tym mogliście przeczytać trochę moich wynurzeń o roli lektur szkolnych oraz o tym, jak pokochałam Pana Tadeusza (klik). Wobec takiego zatrzęsienia postów nic dziwnego, że ukazały się tylko cztery recenzje. Chyba mi to wybaczycie.

wtorek, 31 stycznia 2017

Między nowościami - luty 2017



Yey! Gratulujcie mi - kolejny miesiąc pełen premier i kolejny miesiąc, w którym nie znalazłam książki, dla której mogłabym umrzeć. Mam wrażenie, że wydawnictwa zmówiły się, by wynagrodzić mi moje jesienne bankructwo. Choć z innej strony na drugi kwartał zapowiada się niezła kumulacja... No ale dobrze, nie jest też aż tak źle. Kilka ciekawych pozycji się znalazło. Życzę więc smacznego :)

sobota, 28 stycznia 2017

Sami zadecydujcie, co jest prawdą | Piotr Patykiewicz "I wrzucą was w ogień"



To jedna z tych pozycji, które złoszczą swoim pojawieniem się. Przypomnijmy: tom pierwszy (moja recenzja tutaj) był naprawdę oryginalną postapokalipsą (a to na tyle hermetyczny gatunek, że ciężko wymyślić coś nowego) z genialnym otwartym zakończeniem. Tymczasem we wrześniu tego roku dowiedziałam się, że w rzeczywistości to tylko cliffhanger i za chwilę poznamy dalsze losy bohaterów. Pufaniu i zrzędzeniu nie było końca. Ale chyba niesłusznie. Bo tom drugi okazał się naprawdę porządną książką, dorównującą poziomem poprzednikowi.

środa, 25 stycznia 2017

Mary Sue from Japan | Arthur Golden "Wyznania gejszy"

Film wciąż przede mną, ale zdruzgotało mnie, że "użyto" aktorek chińskich... Serio?

Od Wyznań gejszy oczekiwałam dość sporo. Uwielbiam tematykę japońską i o gejszach już trochę czytałam (tutaj znajdziecie moją recenzję świetnej Gejszy Lizy Dalby). I choć przez większość czasu byłam bardzo zadowolona z lektury, to ostateczny efekt nie jest już taki zachwycający.

sobota, 21 stycznia 2017

Moja przygoda z audiobookiem | Michael Punke "Zjawa"

Wszystkie użyte zdjęcia stanowią kadry z ekranizacji.


No, teraz mogę powiedzieć, że wypróbowałam już wszystkie "metody" czytania książek. Papierowe, ebooki, a ostatnio audiobooka. Niełatwo było mi się zebrać, aby po jakikolwiek sięgnąć, ale zadziałała stara, dobra, uniwersalna metoda: biblioteka nie posiadała zwykłego egzemplarza. (To naprawdę rozwiązało wiele problemów w moim życiu). I teraz z czystym sumieniem mogę się nazwać tradycjonalistką, która papieru nie wyrzeknie się za żadne skarby. Co nie znaczy, że jej się takie słuchanie nie podobało.

środa, 18 stycznia 2017

Dlaczego bronię lektur szkolnych, czyli casus "PANA TADEUSZA"

Jestem aktualnie w trakcie oglądania ekranizacji Wajdy na polskim. I choć nie zachwyca mnie tak, jak książka, to doceniam estetykę ;)


Kiedy rozpalają się dyskusje o lekturach szkolnych i połowa internetów wyciąga mniej lub bardziej metafizyczny popcorn, nagle trafiam do dziwnej mniejszości. I to do takiej, której raczej żadni zwolennicy emancypacji nie smyrają po łebkach. Kiedy rozglądam się wokoło, widzę panie w szykownych moherowych berecikach, panów w nieintencjonalnie retro krawatach, polonistki w szylkretowych okularach i może kilku podobnie zdezorientowanych, zewnętrznie nawet normalnych, osobników płci obojga. Ponieważ tak, czytam wszystkie lektury* i uważam, że im więcej przykurzonych, nadgniłych pozycji w podstawie programowej, tym lepiej.