wtorek, 31 stycznia 2017

Między nowościami - luty 2017



Yey! Gratulujcie mi - kolejny miesiąc pełen premier i kolejny miesiąc, w którym nie znalazłam książki, dla której mogłabym umrzeć. Mam wrażenie, że wydawnictwa zmówiły się, by wynagrodzić mi moje jesienne bankructwo. Choć z innej strony na drugi kwartał zapowiada się niezła kumulacja... No ale dobrze, nie jest też aż tak źle. Kilka ciekawych pozycji się znalazło. Życzę więc smacznego :)

Stwierdzam, że tym razem kolejność nie jest aż tak ważna - pod względem "chcenia" wybijają się tylko dwie pierwsze pozycji, a resztę możecie uznać za równorzędne. Tak więc na pierwszy ogień idzie Dziewięć twarzy Nowego Orleanu. Seria Amerykańska wydawnictwa Czarnego to jeden z moich czytelniczych grzeszków. Większość pochodzących z niej publikacji sprawia, że zaczynam z ekscytacją dreptać w miejscu (wyjątkiem jest może kilka biografii, co nie zmienia faktu, iż i tak bym je chętnie przeczytała), lecz dotąd po żadną nie sięgnęłam. A Dziewięć twarzy... trafia z Imperium księżyca w pełni do ścisłej czołówki. Poza tym - Nowy Orlean zwyczajnie mnie fascynuje. Kiedyś na pewno polecę do Stanów i choć wiem, że z pewnością nie ruszę się poza Nowy Jork, to Nowy Orlean znajduje się zaraz na drugim miejscu ;) A książka Dana Bauma właśnie o jego wielokulturowości ma traktować. Ja jestem kupiona.

Na drugim miejscu - Hel 3 Jarosława Grzędowicza. I muszę Wam powiedzieć, że mam z tą powieścią straszny problem. Wszystkie dotychczasowe publikacje autora (no dobra, wciąż nie czytałam Wypychacza zwierząt, ale reszta już za mną) zahaczają o oniryzm, fantasmagorię itd. Z tym mi się ów pisarz głównie kojarzy i za to go uwielbiam. Natomiast Hel 3... Wydaje się być zwykłym SF, z cyberpunkowymi inklinacjami. Oczywiście nic nie mam do tego gatunku, ba!, ja go uwielbiam, jednakże też trochę się martwię. I może z tego samego powodu też ekscytuję?

W tym przeglądzie znajdziecie tylko dwie powieści, a drugą z nich są Sny o Jowiszu. Od dawna chcę przeczytać jakąś dobrą powieść o Indiach, ale coś nie wychodzi. Takie książki nie zdają się odnosić u nas wielkiego sukcesu, a jeśli już coś do mnie dociera, to same romanse. Meh. Tu też trochę mnie drażni wspomnienie o "powrocie do Indii" i "mierzeniu się z przeszłością", lecz jestem dobrej myśli.

Na deser zostają trzy książki niebeletrystyczne. W pisarskim czyśćcu zapowiada się bardzo ciekawie (no może oprócz literówki na okładce - mam nadzieję, że to tylko wersja robocza), choć takie zestawienia bywają bardzo złe. Jeśli jednak autor spróbuje odnaleźć wątki wspólne dla różnych pisarzy albo właśnie odmienne sposoby radzenia sobie z analogicznymi problemami - to jestem na tak. Natomiast Księga ludzkich uczuć może być genialną publikacją, idealną na prezent i pełną ciekawostek. O ile nie okaże się "dziełkiem" niewartym papieru, na którym je wydrukowano, co się również zdarza. Co do Stambuł, Stambuł - po prostu uwielbiam to miasto.

No, to by było na tyle. Wpadło Wam coś w oko?

Marre

[EDIT] Dzięki Hrosskar na przypomnienie: i nowy David Mitchell, oczywiście, czyli Slade House. O ile znowu nie przełożą premiery. Bo informacja o dacie jest tylko na forum wydawnictwa, na stronie jej nie uświadczycie (choć równie dobrze może być to kwestia dość luźnego podejścia do aktualizacji... Meh -_-).


(wszystkie opisy pochodzą z serwisu Lubimy Czytać)


"Dziewięć twarzy Nowego Orleanu"
Dan Baum
Czarne
15.02


Dziewięć twarzy Nowego Orleanu to wielogłosowa biografia miasta olśniewającego i surrealistycznego, ale też zgnębionego, przez które w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat dwukrotnie przetoczyły się huragany – Betsy i Katrina. Te dwa uderzenia żywiołu niczym klamra spinają opowieści dziewięciu niezwykłych bohaterów: milionera, króla i królowej karnawału, emerytowanego fachowca od napraw torowisk, transseksualnego właściciela baru, grającego jazz koronera, poszukującej miłości samotnej matki, białego gliniarza z Lakeview i czarnego kryminalisty z Goose. Ich głosy tworzą kalejdoskopowy portret barwnego miasta.


"Hel 3"
Jarosław Grzędowicz
Fabryka Słów
15.02


Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii. Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok. Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu.

Rok 2058. 
Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji. Świat, gdzie koncerny i rządy podzieliły się władzą w hodowaniu miliardów bezrefleksyjnych konsumentów, staje na krawędzi konfliktu.

Norbert, iwenciarz z zasadami, wierzy, że mocna i odpowiednio podana informacja może wstrząsnąć i obudzić społeczeństwo. Tylko czy jednostka rzucona między stalowe walce systemów jest w stanie przeżyć dostatecznie długo, by coś zmienić?


"Sny o Jowiszu"
Anuradha Roy
Czwarta Strona
15.02


Pociągiem z Kalkuty podróżuje ekscentryczna dziewczyna z kolorowymi nitkami we włosach oraz złotem i srebrem w uszach. Towarzyszą jej trzy matrony wybierające się w pierwszą w swoim życiu wspólną podróż. W Dżarmuli rozśpiewany herbaciarz Johnny Toppo zabawia swoich klientów, a przewodnik świątynny Badal, zakochany w młodzieńcu Raghu, stacza boje ze stryjem. Współczesne Indie kipią życiem, lecz za każdą z tych radosnych historii kryje się głęboko skrywana tajemnica.

Nomi ma siedem lat, gdy wybucha wojna. Dziewczynka traci swoją rodzinę i trafia do aśramy. Jednak również w miejscu objętym pieczą boga, nic nie jest w stanie ochronić ją przed krzywdzącą ręką człowieka. Teraz, jako dorosła kobieta, wraca do Indii, by zmierzyć się ze swoją przeszłością.


"W pisarskim czyśćcu. Sylwetki dwudziestowiecznych pisarzy"
Krzysztof Masłoń
Zysk i S-ka
13.02


Nie ma literatury polskiej bez Zbigniewa Herberta, ale i bez Wisławy Szymborskiej, bez Tadeusza Konwickiego i Marka Nowakowskiego, bez zapisującego w jej historii najnowsze rozdziały Jarosława Marka Rymkiewicza. O nich wszystkich i o wielu innych dwudziestowiecznych pisarzach polskich opowiada książka Krzysztofa Masłonia.

Każdy z bohaterów książki zmierzał własną drogą do pisarskiego nieba, niejednego jednak poprowadziła ona w odwrotnym kierunku. A, jak to zwykle bywa, dla większości metą okazał się półmetek – znaleźli się w literackim czyśćcu. Od Czytelników zależeć będzie, kiedy i czy w ogóle się z niego wydostaną.


"Księga ludzkich uczuć"
Tiffany Watt-Smith
W.A.B.
15.02


Pasjonująca wędrówka przez świat ludzkich emocji. Ciekawość, empatia, odwaga. rozkosz, pogarda oraz wiele innych. Nic nie budzi większych emocji niż one same! Wydaje nam się, że w dorosłym życiu doświadczyliśmy już wszystkich uczuć i poznaliśmy wszystkie emocje. Ale czy na pewno potrafimy je wszystkie nazwać?

To tylko kilka przykładów, które w różnych językach znalazła autorka:
  • umpty – poczucie, że pod każdym względem jest „bardzo źle”,
  • matutolypea – smutek, jaki ogarnia nas tylko o poranku,
  • basorexia – nagłe pragnienie pocałowania innej osoby
  • gezelligheid – błogość, jaka nas ogarnia, kiedy zimną nocą znajdujemy się pod dachem w towarzystwie przyjaciół

Tiffany Watt-Smith w swojej książce przedstawia aż 156 mniej lub bardziej nam znanych uczuć i opisuje je w bardzo ciekawej formie anegdot i historii!


"Stambuł, Stambuł"
Burhan Sonmez
Książkowe Klimaty
28.02


Dziesięć dni w sercu Stambułu. Dziesięć dni w podziemnym więzieniu, w którym przebywa czterech więźniów. Kiedy nie są torturowani, snują – na podobieństwo bohaterów Dekameronu – opowieści o życiu i mieście, jakie znali w przeszłości. Stopniowo ich historie wyłaniają się z podziemi, mówiąc równie wiele o opowiadających, co o samym Stambule.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz