środa, 16 sierpnia 2017

Margaret Atwood "Oryks i Derkacz" | Kobieta i mężczyźni

dystopia, postapokalipsa, genetyczne modyfikacje
Kiedy sięgałam po Opowieść podręcznej, Oryks i Derkacz już czekały na półce. I poczekały jeszcze półtora miesiąca, zanim wreszcie się za nich zabrałam. I coś czuję, że trafiłam na typowy syndrom najlepszej powieści autora. Gdy już takową, mocno wybijającą się, przeczyta, to żadna kolejna już nie zachwyci. Oryks i Derkacz własnie nie zachwycili. Co nie znaczy, że nie są dobrą powieścią.

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Biblioteczki, roślinki i durnostojki, czyli must-have każdego bookstagramowicza i blogera książkowego

książki, regał
Jak chcecie mogę poprowadzić kurs pt. "Jak się nie odbić w szybie". To znaczy odbiłam się (jak kilka innych rzeczy), ale nie radzę Wam szukać.



Latając po piętrach z książkami, by zrobić ostatnie zdjęcie (wada regałów rozrzuconych po całym domu), zaczęłam myśleć o niezbędnych rzeczach w mieszkaniu każdego, kto bawi się w fotografowanie książek. I oto wyniki moich wnikliwych badań:

sobota, 12 sierpnia 2017

Natalia Fiedorczuk "Jak pokochać centra handlowe" | Macierzyństwo w cieniu depresji

Nigel van Wieck - Q Train
Jakby kogoś interesowało, to na okładce znajduje się obraz Nigela Van Wiecka "Q Train"
Mam problem z tą książką. O ile pod wieloma względami bardzo mi się podobała, to pewne ważne szczegóły znacząco psują jej odbiór. Problem leży przede wszystkim w tym, że Jak pokochać centra handlowe wcale nie jest o tym, o czym się twierdzi, że jest. A przynajmniej nie o tym, co twierdzi medialna otoczka. Zapraszam.

czwartek, 10 sierpnia 2017

Terry Pratchett + Stephen Baxter "Długi kosmos" | To dokąd żeśmy zawędrowali?

alternatywna historia, równoległe wszechświaty, science fiction, ziemniak

Jeśli chcecie zrozumieć mój skomplikowany do Długiej Ziemi, to przeczytajcie najpierw recenzję tomu pierwszego, a potem zbiorczą trzech kolejnych. (Z góry zaznaczam, że choć znajdziecie w nich spoilery (w tej również), to absolutnie nie zubożają one lektury książek. Ten cykl tak ma). Mimo moich mieszanych odczuć od początku wiedziałam, że dokończę tę serię. I dokończyłam. Oto przed Państwem Długi kosmos.

wtorek, 8 sierpnia 2017

Maurice Maeterlinck "Życie pszczół" | W poszukiwaniu inteligencji


Mauricem Maeterlinckiem zachwycałam się w maju, przy okazji wznowienia jego eseju pt. Inteligencja kwiatów, w którym generalnie opowiada o tym, jak to przyroda genialnie wymyśliła różne mechanizmy u roślin. A że opowiada cudownie i najwyraźniej książka odniosła sukces, już pod koniec sierpnia będziecie mogli poznać kolejną tego typu pozycję autora, czyli Życie pszczół. O którym dzisiaj na blogu.

sobota, 5 sierpnia 2017

Michael Crummey "Dostatek" | Magia i cywilizacja

Nowa Fundlandia
zdjęcie w tle: Matt MacGillivray | Flickr
Mam pewne wyrzuty sumienia związane z tą recenzją. Gdy zachwycałam się pierwszą przeczytaną powieścią Michaela Crummey, Sweetland, wiele osób pisało: O, przeczytaj Dostatek, to jest dużo lepsze, zachwyci cię sto razy bardziej. I po ponad półtora roku... przeczytałam. I choć Dostatek jest powieścią dobrą, barwną i intrygującą, to niczym mnie za serce nie chwycił.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Marek Rabij "Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo" | Szewc bez butów chodzi?

Chłopiec przy maszynie do szycia

Bangladesz. Kraj, który większości Europejczyków kojarzy się z ubraniami. I właśnie o bangladeskim przemyśle odzieżowym traktuje reportaż Marka Rabija. Punktem wyjścia jest zawalenie się budynku Rana Plaza w Szabharze (in. Savarze) nieopodal stolicy kraju, Dhaki, 23 kwietnia 2013 roku. Autor odwiedził wówczas to miejsce jako reporter Newsweeka. Przyczyną katastrofy, w wyniku której zginęło 1127 osób, a około 2,5 tysiąca zostało rannych, była nielegalna nadbudowa trzech pięter, dodatkowe przeciążenie konstrukcji ciężkimi maszynami oraz wibracje generatorów prądotwórczych. W budynku znajdowało się m.in. kilka fabryk odzieży.

wtorek, 1 sierpnia 2017

LIPIEC 2017 - podsumowanie miesiąca i stosik

Nie wiem dlaczego, ale co miesiąc, gdy mam zrobić widoczek, to słońce się chowa. Złośliwy skurczybyk.



Uff, lipiec pracowitym miesiącem był. Wzięłam się z kopa za olimpiadę (by później stwierdzić, że jednak pisać jej nie chcę), zwiększyłam częstotliwość ukazywania się postów do trzech tygodniowo, no i dużo czytałam. Ale nie na tyle dużo, by nie móc robić innych rzeczy i zwyczajnie się polenić. Takie wakacje lubię.