czwartek, 27 listopada 2014

[81] Felix, Net i Nika oraz KLĄTWA DOMU MCKILLIANÓW

Autor: Rafał Kosik
Tytuł: "Felix, Net i Nika oraz Klątwa Domu McKillianów"
Seria: "Felix, Net i Nika" [tom 13]
Wydawnictwo: Powergraph
Stron: 398
I wydanie: 2014
Gatunek: fantastyka dla młodzieży
Ocena: 7-/10









Mroczny szkocki zamek i Londyn spowity mgłą - oto sceneria wakacji Felixa, Neta i Niki. Przyjaciele tym razem zmierzą się z klątwą od stuleci prześladującą pewien szkocki klan. Będzie trochę steampunkowo, trochę wiktoriańsko, bardzo śmiesznie i bardzo... horrorystycznie. Już możecie się bać!
[źródło opisu: okładka]

poniedziałek, 24 listopada 2014

[80] Elżbieta Cherezińska - KORONA ŚNIEGU KRWI | Śniegu nie napotkałam, ale krwi lało się sporo



Pierścień, który zmyje klątwę...
Miecz, który skłóci śmiertelnych...
Orzeł, który przebudzi królestwo.

Czasy Wielkiego Rozbicia. Potężne ongiś królestwo w sercu Europy rozpadło się na księstwa, którymi władają skłóceni ze sobą Piastowie. Od wielu lat Polska nie ma króla, a tron pozostaje pusty.
Na horyzoncie pojawia się nadzieja — skromny kantor Jakub Świnka odczytuje klątwę i jako pierwszy dostrzega księcia, który może ją odwrócić. Książę Starszej Polski Przemysł II spędza czas na turniejach i w poszukiwaniu rycerskich laurów.

Na opustoszały królewski tron padają pożądliwe spojrzenia sąsiednich władców. W głębi lasów budzą się ludzie Starszej Krwi, a wraz z nimi zapomniane przez stulecia demony. Z herbów schodzą bestie, by w walce wspomóc swych panów. Sieć intryg coraz ciaśniej zaciska się wokół młodego księcia.

Święte księżne, grzeszni książęta i szlachetni rycerze. Jaką rolę odgrywa wielki ród Zarembów o skrzętnie skrywanych początkach? Czy minezingerzy zaśpiewają pieśń zwycięską czy też chmury nad tronem pogrążą królestwo w wiecznym mroku?

Czas rozpocząć bój o koronę, najwyższy czas zjednoczyć królestwo...
[źródło opisu: lubimyczytac.pl]

Wow, hej, chyba... WRACAM?!

Wow, chyba serio nic nie brałam, mimo że piszę o powrocie do bloga (chociaż kto by wiedział, co dodają do pysznych pączusi w sklepiku szkolnych :3). Bo... stęskniłam się. Serio, wiecie jak to głupio brzmi, gdy oficjalnie prowadzisz bloga, ale jest on zawieszony w niebycie twojego planu lekcji? To idiotyczne, bezsensowne i totalnie zawstydzające...

Nie powiem, że odpoczęłam (ha, ha dobre), bo nie pamiętam tak intensywnych dwóch miesięcy i żebym teraz miała czas na prowadzenie bloga, ale inaczej nie potrafię ;)

Recenzje będą pojawiały się rzadziej: raz na trzy, cztery dni. Częściej zwyczajnie nie dam rady. Zmieniłam też odrobinę wygląd bloga - tak dla własnego komfortu psychicznego ;P Postaram się też ograniczyć wrzucanie obrazków do recenzji, ale niczego nie obiecuję!

Najnowszą recenzję dotyczącą KORONY ŚNIEGU I KRWI Elżbiety Cherezińskiej będziecie mogli przeczytać już za kilka minut.

Pozdrawiam,

Marre

piątek, 26 września 2014

Ważne i smutne ogłoszenie

Napiszę prosto z mostu. Nie jestem już w stanie prowadzić tego bloga. Jestem na siebie wściekła, ale taka prawda. Z rozpoczęciem nowego roku szkolnego musiałam zmienić system recenzowania: najpierw pisałam w moim "wszystkopisie", a następnie w domu przepisywałam na komputer. Ale wtedy odkryłam, że prowadzenie bloga zabiera mi czas na inne ważne rzeczy: pisanie, granie w gry komputerowe (to też moje hobby, jeśli o tym nie wiecie), a wreszcie CZYTANIE (o nauce nie wspominając). Nie to że nie lubię recenzować. Jest to niesamowicie pozytywny filtr dla mojego chorego umysłu. Ale prowadzenie bloga jest zbyt czasochłonne, a ja bym chciała zrecenzować wszystkie przeczytane książki...

Jednak dobiły mnie właśnie te dwie rzeczy. Ograniczenie pisania i czytania. Zrozumiałam to dopiero podczas wycieczki do Szwajcarii, kiedy mogłam odetchnąć, popisać, poczytać i porobić zdjęcia. Nie było tej myśli towarzyszącej wysiadaniu z autobusu: O nie, padam na mordę, a jeszcze recenzję wypada opublikować...

Więc co będę teraz robiła? Ostatnio piszę niemal codziennie, więc być może kiedyś będzie wam dane przeczytać moje wypociny ;) Zauważyłam, że wnikliwe, recenzenckie czytanie dużo mi w tej kwestii dało; wiem, czego się ustrzegać, co poprawiać, bo jest kardynalnym błędem. Nadrabiam też zaległości w grach. Może uda mi się ograniczyć zakupy książkowe, bo już nie będę tak na bieżąco z nowościami w blogosferze :D Od października startuję też z nauką rosyjskiego. Przejrzę też te wszystkie strony z wikipedii, które zawsze chciałam przeczytać :P Tak więc planów dużo.

A co do recenzji, to wrócę do systemu krótkich opinii zamieszczanych na Lubimy Czytać. Ich pisanie zajmuje pięć minut, a są kwintesencją moich poglądów na książkę. Zapraszam dlatego na mój profil MARRE.

Żeby nie było, bloga nie zamykam. Zawieszam na czas nieokreślony. Jeśli kiedyś pomyślę o powrocie do recenzowania, to pozostanę na tej witrynie - nazwa jej zbyt dobra, by miał przejąć ją ktoś inny ;)

A co mi blogowanie dało? Właśnie tę wnikliwość w czytaniu - aż zazdroszczę pewnej mojej koleżance, której podobają się wszystkie książki z danego gatunku (chodzi o dystopie). Poznałam świetnych ludzi o podobnych gustach do moich i rozwinęłam warsztat. I przez kilka miesięcy wydawałam stanowczo za dużo na książki ;)

Pragnę wspomnieć jeszcze o kilku sprawach. Podczas mojej nieobecności, na blogu wybiło 20 000 wyświetleń. W pewien sposób mnie to wkurzyło, bo decyzja była już podjęta, a z drugiej rozczuliło. DZIĘKUJĘ wam za to, że mnie czytaliście. Pragnę prosić, żebyście nie wywalali mnie z obserwowanych, ale wiem, że sama i tak bym pewnie wywaliła, więc proszę chociaż, żebyście zaczekali kilka dni na RECENZJĘ POŻEGNALNĄ Miasteczka ostatnich westchnień. Cieszy mnie, że wypadła akurat tak wdzięczna książka. A reszty dowiecie się później.

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam.

Marre

EDIT. Usuwam też fanpage na FB, bo i tak był jednym wielkim niewypałem.

wtorek, 16 września 2014

MECHANICZNY ANIOŁ, czyli o wzorowych książkach


XIX w. Po śmierci swojej opiekunki Tessa Gray przypływa z Nowego Jorku do Londynu, by zamieszkać pod opieką swojego brata Nathaniela. Jednak na miejscu wpada w ręce Mrocznych Sióstr, które budzą w niej niezwykłe zdolności. Pewnego dnia z więzienia ratuje ją kilkoro dziwnych ludzi i w ten sposób trafia do Instytutu. Od tej chwili jej losy już na zawsze zostaną związane z nocnymi łowcami i, chcąc, nie chcąc, znajdzie się w centrum niebezpiecznych zdarzeń zagrażających całej ludzkości,