Tytuł: "Bezwględna"
Oryg. tytuł: "Heartless"
Seria: "Protektorat Parasola" [tom 4/5]
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska
Stron: 362
I wydanie: 2011 [PL - 2011]
Gatunek: steampunk, romans paranormalny
Ocena: 5,5/10
Dopiero, gdy wymyśliłam tytuł, zdałam sobie sprawę, że osobom, które jeszcze nie czytały całej serii, robi on dość dużo niechcianych spoilerów... ale za bardzo mi się podoba, żeby go zmienić. A z robieniem dobrych tytułów mam problemy od zawsze [dlatego długi czas ich w ogóle nie był]. I skoro sama recenzja i tak sporo "wygada" [bądź co bądź to już czwarty tom], więc niech już zostanie.
Lady Alexia Maccon znowu w akcji, ale tym razem to nie jej wina. Gdy szalony duch grozi królowej, bezduszna wszczyna śledztwo i wpada na trop pewnej drażliwej sprawy z przeszłości. Na domiar złego jej siostra postanawia walczyć o prawa kobiet, madame Lefoux tworzy potwora, a na ulicach Londynu panoszą się jeżozwierze mordercy. Afera goni aferę i Alexia nie ma czasu pamiętać, że jest w ósmym miesiącu ciąży.
[źródło opisu: okładka]



