sobota, 7 stycznia 2017

Podsumowanie roku, część 1

zdjęcie w tle: tsuacctnt/Flickr


W tym roku postanowiłam nieco inaczej podejść do podsumowania. Nie robię typowego rankingu, nie wydzielam tegorocznych premier, a do przedstawiania statystyk podchodzę minimalistycznie. Przeczytane przeze mnie powieści są po prostu zbyt różnorodne, by można je ze sobą porównywać. Wybrałam więc najlepszą dwudziestkę (oraz jedną najlepszą mangę) i uszeregowałam je możliwie najobiektywniej, czyli w kolejności czytania. Dzisiaj poznacie ciut cyferek, a także pierwszą dziesiątkę (czyli pozycje, których recenzje możecie znaleźć na blogu), a we wtorek - dziesiątkę drugą oraz NAJGORSZĄ TEGOROCZNĄ POWIEŚĆ (zabrzmiało wystarczająco złowieszczo?). Tak więc smacznego!

środa, 23 marca 2016

Dmitry Glukhovsky - FUTU.RE | O kondycję ludzkości pytań kilka


Jakiś czas temu pisałam, jak bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ostatnia część Metra tegoż autora (recenzja tutaj). Ostatecznie przekonała mnie ona, żeby dłużej nie odwlekać lektury poprzedniej powieści autora Futu.re. I bardzo cenię sobie tę decyzję.

Ludzkość zapewniła sobie nieśmiertelność. I teraz przychodzi jej za to płacić. Zjednoczona Europa wisi na granicy przeludnienia. Jeszcze może kilka tysięcy mieszkańców i moloch runie pod ciężarem głodu, braku miejsca i surowców. W takiej sytuacji trzeba dbać o to, by społeczeństwo nie musiało się martwić nielegalnymi dziećmi. O porządek dba Falanga.

piątek, 12 lutego 2016

Dmitry Glukhovsky - METRO 2035 | Bo metro to przede wszystkim dom

Obrazek po prawej - fragment ilustracji do książki.

Trzecia wojna światowa starła ludzkość z powierzchni Ziemi. Planeta opustoszała. Całe miasta obróciły się w proch i pył. Przestał istnieć transport, zamarła komunikacja. Radio milczy na wszystkich częstotliwościach. W Moskwie przeżyli tylko ci, którzy przy wtórze syren alarmowych zdążyli dobiec do bram metra. Tam, na głębokości dziesiątek metrów, na stacjach i w tunelach, ludzie próbują przeczekać koniec cywilizacji. W miejsce utraconego ogromnego świata stworzyli swój własny ułomny światek. Czepiają się życia i ani myślą się poddać. Pewnie marzą o powrocie na powierzchnię – kiedyś, kiedy obniży się poziom radiacji. I nie tracą nadziei na odnalezienie innych ocalałych...
źródło opisu: okładka

niedziela, 27 lipca 2014

[63] WITAJCIE W ROSJI, czyli skecze zza wschodniej granicy

Autor: Dmitry Glukhovsky
Tytuł: "Witajcie w Rosji"
Oryg. tytuł: Рассказы о Родине
Wydawnictwo: Insignis Media
Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Stron: 337
I wydanie: 2010 (PL - 2014)
Gatunek: satyra
Ocena: 5/10 (średnia ocen opowiadań i moich prywatnych odczuć)








Bardzo czekałam na Witajcie w Rosji. Autor już w "Metrze 2033" kreślił trafne obserwacje psychologiczne i socjologiczne swojego narodu, jeśli by go zamknąć w klaustrofobicznym metrze. Wydawało mi się więc, że "Witajcie w Rosji" po prostu musi być świetne, a przynajmniej trafne. No cóż... chyba jednak niekoniecznie.

niedziela, 6 kwietnia 2014

[25] Dmitry Glukhovsky - METRO 2034

Autor: Dmitry Glukhovsky
Tytuł: "Metro 2034"
Oryg. tytuł: "Метро 2034"
sequel "Metra 2033"
Wydawnictwo: Insignis Media
Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Stron: 488
I wydanie: 2009 (PL - 2010)
Gatunek: science fiction, dystopia
Ocena: 6/10







Od wydarzeń z "Metra 2033" minął niecały rok. Przenosimy się na drugi koniec metra, na najbardziej wysuniętą na południe stację - Sewastopolską, będącą elektrownią zasilającą blisko jedną trzecią metra. Pewnego dnia karawana wysłana po zapasy żywności nie wraca. Ekipa poszukiwawcza również. Urywa się łączność telefoniczna. Niedługo zabraknie amunicji do obrony przed mutantami. Zaniepokojone władze Sewastopolskiej wysyłają wtedy drużynę ostatniej stacji: młodego Ahmeda, starego "kronikarza metra" o przezwisku Homer oraz Huntera, który odnalazł się w tajemniczych okoliczności po rzekomej śmierci na WOGN-ie. Wkrótce do ekipy dołącza Sasza, córka wygnanego naczelnika Awtozawodzkiej, i powoli odkrywają sekret, który może zagrozić całej społeczności metra.

piątek, 7 marca 2014

[11] Dmitry Glukhovsky - METRO 2033

Autor: Dmitry Glukhovsky
Tytuł: "Metro 2033"
Oryg. tytuł: "Метро 2033"
Część 1. serii
Wydawnictwo: Insignis
Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Rok wydania: 2005 (PL - 2010)
Stron: 591
Gatunek: science fiction, horror, przygodowe
Ocena: 7,5/10







Jest rok 2033. Wiele lat temu skończyła się trzecia wojna światowa. Po bombardowaniu Rosji bronią nuklearną i biologiczną ocalała część ludności Moskwy przeniosła się do metra, podczas budowy przystosowanego do funkcji schronu. Ludzie mieszkają w osobnych kraikach, podzielonych według stacji, które walczą ze sobą i zawierają sojusze jak kiedyś. Ponura egzystencja przerywana jest tylko atakami zmutowanych nowych mieszkańców powierzchni oraz tych, którzy od zawsze ukrywali się w czeluściach Ziemi...

Artem mieszka na najbardziej wysuniętej na północ zamieszkałej stacji - WOGN-ie. Życie tam jest względnie bezpieczne, póki z tuneli stacji Ogród Botaniczny nie zaczną wyłaniać się tajemniczy, budzący przerażenie Czarni. Pomimo starań mieszkańców, stwory ciągle powracają i, jeśli nie zniszczy się ich macierzy, mogą stanowić zagrożenie dla całego metra. Chłopak musi dotrzeć do wspaniałego Polis, by poinformować tamtejszych przywódców o problemy i prosić o pomoc. Przejdzie przez pół metra i przeżyje wiele przygód, ale czy zdąży?...