poniedziałek, 20 sierpnia 2018

O pewnej wyprawie na ryby | "Księga morza" M. A. Strøksnes

Ta książka jest piękna, również za sprawą zaledwie kilku, ale i tak ślicznych ilustracji Barbary Lubas.


Pewnie wiecie, że po literaturę popularnonaukową sięgam rzadko. Jednak w tym wypadku nie mogłam się oprzeć. Nie mogłam się oprzeć genialnemu tytułowi i nie mogłam się oprzeć obiecywanej dygresyjnej formie. I oparłam się tym łatwiej, że nie jest to nawet typowa literatura popularnonaukowa. Zaciekawieni? Zapraszam.

wtorek, 19 lipca 2016

Maja Lunde - HISTORIA PSZCZÓŁ | Co z tą wiatropylnością albo czemu zawiodła mnie wcale niezła książka

Ta grafika po prawej jest ge-nial-na. W ogóle okładka jest świetna. Wyrzuciłabym jedynie to określenie "powieść", bo mnie niezmiennie wkurza.

Tyle razy powtarzam sobie, żeby nie kupować książek, na punkcie których w Internecie panuje szał, bo zbyt często zostaję ukarana za łatwowierność. Ale trzymanie się tego postanowienia wychodzi mi raczej średnio. Tak też było z "Historią pszczół". I ona również mnie zawiodła. Choć raczej w nietypowy sposób.