Każdy, kto ma odrobinę oleju w głowie, doskonale rozumie, jak niesprawiedliwe oraz niemiarodajne są średnie ocen na książkowych portalach, i na pewno nie polega na nich przy doborze własnych lektur. Ciekawi mnie jednak, czy istnieje ktoś, komu na widok wyjątkowo niskiej noty nie zapaliłaby się w głowie czerwona lampka. Nawet jeśli dana pozycja wydawałaby mi się całkiem przyzwoita i wyjątkowo trafiałaby w jego tematyczne gusta. Z tej też przyczyny do Imperium konieczności Grega Grandina - którego wcześniejsze dzieło zatytułowane Fordlandia znalazło się w finale Nagrody Pulitzera dla Najlepszej Książki Historycznej - podchodziłam jak do jeża i kupiłam dopiero, gdy udało mi się je zdobyć za dyszkę. Teraz opowiem Wam, jak dobrze było to wydane dziesięć złotych i jak bardzo załamuje mnie poziom czytania ze zrozumieniem w narodzie. Zapraszam.
niedziela, 9 września 2018
środa, 20 grudnia 2017
O zachodnim społeczeństwie | "Uległość" Michela Houellebecqa
Uległość z pewnością będzie jedną z najciekawszych przeczytanych przeze mnie w tym roku książek. Porusza, intryguje, zostawia z uczuciem niepokoju. Chociaż pewne aspekty Houellebecqowskiej wizji przyszłości budzą też niedosyt. Zapraszam.
wtorek, 29 sierpnia 2017
Marcin Wicha "Jak przestałem kochać design" | O filozofii dizajnu
Bardzo chciałam i chcę przeczytać drugą książkę Marcina Wichy, Rzeczy, których nie wyrzuciłem. Ale jako że moja kolejka zakupowa jest długa i nieprzewidywalna, musiałam zadowolić się "erzaciem", czyli debiutanckim dziełem autora. Och, cóż to za wspaniały erzac.
sobota, 6 maja 2017
Osamu Dazai "Zatracenie" | Kim był Yozo?
Zatracenie to ostatnia, króciutka powieść japońskiego prozaika, Osamu Dazai, który odebrał sobie życie krótko po publikacji ostatniej jej części. Już samo to wydaje się znamienne. Mnie zaciekawiło jednak jeszcze coś innego. Niemal każdy odbiera tę książkę inaczej. I inaczej interpretuje.
Etykiety:
2015,
Czytelnik,
Dazai Osamu,
książki,
Lipszyc Henryk,
literatura japońska,
literatura współczesna
środa, 26 kwietnia 2017
Susanna Clarke "Damy z Grace Adieu" | O Anglii pełnej elfów oraz magii
![]() |
| Ach, dlaczego MAG nie zakupił praw do tych wspaniałych ilustracji Charlesa Vessa? Więcej znajdziecie tutaj. |
Zawsze użalam się, że tak rzadko spotykam lekkie acz inteligentne książki. I że aby je spotkać, muszę przekopać stosy... no ten tego... chłamu. Prawdę mówiąc, sięgając po Damy z Grace Adieu, umiejscawiałam je raczej gdzieś pomiędzy tym dwoma skrajnościami. Właściwie moje oczekiwania były dosyć nieskonkretyzowane - zależało mi przede wszystkim na powrocie do cudownego świata Jonathana Strange'a i pana Norrella (moja recenzja tutaj). A co sprawdziłoby się lepiej od porcji autorskiego fanfiction? Nic. Bo jest niemal idealne.
wtorek, 18 kwietnia 2017
Maryla Szymiczkowa "Tajemnica domu Helclów", "Rozdarta zasłona" | Trochę bezwstydnych zachwytów
![]() |
| zdjęcie w tle: polskapogodzinach.pl |
Choć lubię powieści historyczne, to podchodzę do nich bardzo ostrożnie. Niejednokrotnie autorzy pochłonięci swoją wizją, nie uwzględniają w niej jednej ważnej rzeczy: mentalności danej epoki. Młode nauczycielki uwodzą policjantów, panienki z dobrego domu co wieczór mają tête-à-tête z przystojnymi młodzieńcami itd. itd... Nic dziwnego, że tak cieszy każda powieść, której autor zadbał o detale. I cykl o profesorowej Szczupaczyńskiej do takich właśnie należy.
Etykiety:
2015,
2016,
Dehnel Jacek,
humor,
kryminał,
książki,
literatura polska,
powieści historyczne,
Szymiczkowa Maryla,
Tarczyński Piotr,
Znak
sobota, 18 marca 2017
Matthew Kneale "Drobne występki w czasach obfitości" | A czekolady to nikt nie wyrzuci
![]() |
| zdjęcie w tle: Flickr | HannahLeePhotography |
Usiadłam sobie do pisania tej recenzji i przypomniał mi się plakat, który ostatnio widziałam (klik). Dla leniuszków: A czekolady to nikt nie wyrzuci / Chleb. Jest w tym mnóstwo przerażającej prawdy. I o podobnych prawdach próbuje nam właśnie opowiedzieć Matthew Kneale w Drobnych występkach w czasach obfitości.
środa, 15 marca 2017
Rafał Cichowski "2049" | O mieście w cieniu miasta
Podchodziłam do tej książki jak do jeża. Jestem przeciwniczką vanity publishing i powinnam nie czytać 2049 dla zasady. Ale nominacja do Zajdla (nie żeby ona o czymkolwiek świadczyła) oraz opinie kilku zaufanych osób, że to nie jest takie złe, jakie mogłoby być (ze wskazaniem na nawet niezłe) zaciekawiły mnie. I oto w moich łapkach znalazła się owa cienka książeczka. I po jej przeczytaniu zgadzam się: to mogło być dużo gorsze. Co więcej, gdyby nad 2049 popracować, otrzymalibyśmy coś naprawdę dobrego. A tak...
Etykiety:
2015,
Cichowski Rafał,
dystopia/antyutopia,
fantastyka,
książki,
literatura polska,
Novae Res,
science fiction
sobota, 18 lutego 2017
Terry Pratchett + Stephen Baxter "DŁUGA WOJNA, DŁUGI MARS, DŁUGA UTOPIA" | Kochać mimo wad
![]() |
| grafika w tle: Flickr |
Są takie książki, a szczególnie cykle, które czytamy pomimo ich wyraźnych wad. Co więcej: lubimy, mimo że ich wady nam bardzo przeszkadzają. I Długa Ziemia zdecydowanie do nich należy. O ile rzadko wplątuję się w jakieś cykle, to tutaj przeważył tom pierwszy, który zwyczajnie mnie zauroczył (pragnąc uniknąć spoilerów, nie będę zamieszczała zarysu fabuły kolejnych części, dlatego zapraszam tutaj). Prosta linia fabularna oparta na motywie eksploracji nieznanych światów daje szerokie pole do kreacji i zostało one szczodrze wykorzystane. Ta powieść to jednocześnie swoisty paradoks: hard science fiction napisane w niezwykle lekki sposób - efekt współpracy bardzo różnych autorów. Musiałam więc sięgnąć po następny tom. I jeszcze jeden. Choć średnio było po co.
piątek, 8 lipca 2016
Anne Tyler - NA SZPULCE NIEBIESKIEJ NICI | "Każda rodzina myśli, że jest wyjątkowa".
![]() |
| zdjęcie po prawej: theconversation.com |
Po "Na szpulce niebieskiej nici" nie sięgnęłabym pewnie gdyby nie okładka (niech utopią się ci, którzy twierdzą, że nie jest ona ważna) oraz informacja o nominacji do nagrody Bookera. Bo sam opis... nie powala. Nie zapowiada niczego niezwykłego. Bo i nie jest to książka niezwykła. Jej siła tkwi w zwyczajności.
Etykiety:
2015,
6.5/10,
książki,
literatura amerykańska,
literatura współczesna,
obyczajowe,
Tyler Anne,
W.A.B.,
Zawadzka Maria
niedziela, 26 czerwca 2016
Joanne M. Harris - EWANGELIA WEDŁUG LOKIEGO | Nic nowego pod słońcem
![]() |
| Ilustracja po prawej to fragment oryginalnej okładki. Dużo ładniejszej od polskiej. |
Ostatnio zauważyłam, że ilekroć zabieram się za lekturę w zamyśle lekką i odprężającą, to niemal zawsze srogo się zawodzę. Jakby bardziej wyrobiony czytelnik nie miał prawa do relaksu przy książce.
Etykiety:
2015,
3.5/10,
Akurat,
fantastyka,
fantasy,
Harris Joanne M.,
książki,
literatura angielska,
mitologia,
Spirydowicz Ewa
wtorek, 17 maja 2016
Paolo Sorrentino - MŁODOŚĆ | O książce, która była filmem
![]() |
| kadr po prawej: bostonglobe.com |
(Zacznę od przeprosin za rozsiewanie pornografii po internetach, czyli od kwestii wydania. Dotąd sądziłam, że wszyscy już uzgodnili, iż wtryniać w zamysł grafika się nie będą, o ile okładka nie zgwałci nikomu oczu swą estetyką i będzie nadawała się do czytania w miejscach publicznych. Młodość jest tak uroczą książeczką, że aż chcę się ją włożyć do torebki. No ale w szkole se nie poczytam. I tą smutną konstatacją chciałabym zakończyć temat).
Długo wahałam się, czy sięgnąć po Młodość. Kilka razy oglądałam ją w bibliotece i odkładałam z powrotem na półkę. Filmu nie widziałam i choć gatunek jak najbardziej mieści się w kręgu moich zainteresowań, to jakoś mnie przesadnie do niego nie ciągnęło. Odrzucał mnie również termin zbeletryzowany scenariusz. Książki na podstawie filmów są ble z definicji, ale żeby tak w ogóle scenariusz żywcem? Wykraczało to poza moje możliwości pojmowania. I choć tak jest nadal, to wiem, że chcę więcej takich cudeniek.
Etykiety:
2015,
8/10,
Bruś Alicja,
książki,
literatura włoska,
literatura współczesna,
psychologiczne,
Rebis,
Sorrentino Paolo
środa, 23 marca 2016
Dmitry Glukhovsky - FUTU.RE | O kondycję ludzkości pytań kilka
Jakiś czas temu pisałam, jak bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ostatnia część Metra tegoż autora (recenzja tutaj). Ostatecznie przekonała mnie ona, żeby dłużej nie odwlekać lektury poprzedniej powieści autora Futu.re. I bardzo cenię sobie tę decyzję.
Ludzkość zapewniła sobie nieśmiertelność. I teraz przychodzi jej za to płacić. Zjednoczona Europa wisi na granicy przeludnienia. Jeszcze może kilka tysięcy mieszkańców i moloch runie pod ciężarem głodu, braku miejsca i surowców. W takiej sytuacji trzeba dbać o to, by społeczeństwo nie musiało się martwić nielegalnymi dziećmi. O porządek dba Falanga.
wtorek, 15 marca 2016
Anna McPartlin - OSTATNIE DNI KRÓLIKA | O wyrzutach sumienia
To będzie recenzja o wyrzutach sumienia. Nie, nie o żadnych wyrzutach sumienia umierającej głównej bohaterki (bo takowych w powieści nie ma), ale o moich. Raz na jakiś czas można wspomnieć więcej o sobie. I swoich uczuciach. Całą sytuację spowodowała chęć przeczytania opinii o książce na Lubimy Czytać. Negatywnych, bo gdy coś mi się spodoba, dla równowagi konfrontuję go z krytyką, bo "a nuż na coś nie zwróciłam uwagi". No i niczego takie nie znalazłam. Najniższa ocena to ponoć pojedyncza trójka. Przewaga ósemek. I w tym momencie zaczęłam zastanawiać się, czy ze mną wszystko w porządku (pytania Zaczytanej Doliny w podsumowaniu miesiąca wcale nie pomogły ;)).
niedziela, 13 marca 2016
John Brunner - WSZYSCY NA ZANZIBARZE | Przyszłość dzieje się teraz
Na Ziemi na początku XXI wieku tłoczy się ponad siedem miliardów ludzi. Jest to epoka inteligentnych komputerów, psychodelicznych narkotyków w wolnej sprzedaży, polityki uprawianej za pomocą zabójstw i naukowców obłaskawiających wulkany poprzez palenie kadzideł… Histeria niebezpiecznie przeludnionego świata przedstawiona w olśniewająco nowatorskim stylu.
źródło opisu: okładka
Etykiety:
2015,
7.5/10,
Brunner John,
fantastyka,
książki,
literatura angielska,
MAG,
science fiction,
Szypuła Wojciech
środa, 9 marca 2016
Rafał Kosik - AMELIA I KUBA. KUBA I AMELIA. NOWA SZKOŁA | Nowe kłopoty
![]() |
| zdjęcie po prawej: signum-temporis.pl |
Truizm: Rafał Kosik to jeden z moich ulubionych autorów. Podbił moje serce Felixem, Netem i Niką, a gdy jakość tej serii zaczęła iść niepokojąco w dół (na szczęście to już przeszłość - tutaj znajdziecie recenzję ostatniego tomu), z radością przyjęłam Kubę i Amelię. Godzina duchów (recenzja tutaj), mimo że skierowana do młodszego czytelnika, wciągnęła mnie i odprężyła. Była świeża oraz zabawna. Od Nowej szkoły oczekiwałam czegoś podobnego. I czuję się zaspokojona tylko połowicznie.
piątek, 4 marca 2016
Haruki Murakami - MĘŻCZYŹNI BEZ KOBIET | Inaczej o relacjach damsko-męskich
Twórczość Harukiego Murakamiego znajdowała się dotąd wysoko na mojej liście haniebnych zaległości. Dotąd. Bo haniebna zaległość została nadrobiona, a ja mam apetyt na więcej.
Ciężko mi napisać, czego oczekiwałam. Z tego, co się dowiedziałam, Murakami bardzo różnorodnym autorem jest. Tak więc najłatwiej napisać, że oczekiwałam czegoś innego. Czegoś, co mnie zaskoczy, powali. I mimo że tego w zasadzie nie otrzymałam, to jestem zadowolona. Bo może nie było to coś innego, ale coś znanego poprowadzonego zupełnie inaczej.
czwartek, 18 lutego 2016
Sheri S. Tepper - TRAWA | Od zachwytu do frustracji tylko jeden krok
Trawa to moje pierwsze spotkanie z cyklem Artefakty, zawierającym klasyczne dzieła fantastyki, niedostępne lub nigdy niewydane w Polsce. Nie mogłam się doczekać lektury, wobec której miałam bardzo wysokie oczekiwania. I początkowo jak najbardziej się one spełniały. Początkowo.
Uciekając przed biedą i przeludnieniem, ludzie osiedlili się na kilkunastu planetach naszej galaktyki. Ich rozwiniętej cywilizacji zagraża jednak tajemnicza epidemia, która nikogo nie pomija i na którą nie sposób znaleźć lekarstwa. Ale jedna planeta, Trawa, okazuje się bezpieczna. Świętość, potężna organizacja religijna, wysyła tam Marjorie i Riga Yrarierów z dziećmi. Mają oni zbadać pogłoski o domniemanych uzdrowieniach chorych przybyszów. Jednak prawda może nie być taka prosta.
Etykiety:
2015,
4/10,
fantastyka,
książki,
literatura amerykańska,
MAG,
science fiction,
Tepper Sheri S.,
Waliś Robert
wtorek, 16 lutego 2016
Ewa Winnicka - ANGOLE | Rzetelny obraz polskiej emigracji?
![]() |
| zdjęcie po prawej: Mariusz Śmiejek |
W brytyjskiej prasie raz po raz pojawiają się artykuły o „polskiej inwazji” na Wyspy. Istotnie, według ostrożnych szacunków w ciągu ostatnich dziesięciu lat wyemigrowało tam ponad siedemset tysięcy Polaków. Mówi się o milionie, a czasem o dwóch. Ewa Winnicka podróżuje po Wielkiej Brytanii i oddaje głos owym „najeźdźcom”, wywodzącym się ze wszystkich grup społecznych. Pyta, jak polscy inteligenci, robotnicy, drobni przedsiębiorcy, studenci i bezdomni widzą kraj, do którego przybywają. Każda historia to gotowy scenariusz filmowy. "Angole" to przede wszystkim niejednoznaczny obraz tubylców: obywateli Wielkiej Brytanii, malowany nadzieją i rozczarowaniem, podziwem i lekceważeniem, wreszcie sukcesem i porażką polskich „kolonizatorów”. To fantastyczna kontynuacja Londyńczyków pół wieku później i w świecie bez granic.
źródło opisu: okładka
Etykiety:
2015,
6/10,
Czarne,
książki,
literatura faktu,
literatura polska,
Reportaż [Czarne],
reportaż/podróżnicze,
Winnicka Ewa,
zbiór
piątek, 12 lutego 2016
Dmitry Glukhovsky - METRO 2035 | Bo metro to przede wszystkim dom
![]() |
| Obrazek po prawej - fragment ilustracji do książki. |
Trzecia wojna światowa starła ludzkość z powierzchni Ziemi. Planeta opustoszała. Całe miasta obróciły się w proch i pył. Przestał istnieć transport, zamarła komunikacja. Radio milczy na wszystkich częstotliwościach. W Moskwie przeżyli tylko ci, którzy przy wtórze syren alarmowych zdążyli dobiec do bram metra. Tam, na głębokości dziesiątek metrów, na stacjach i w tunelach, ludzie próbują przeczekać koniec cywilizacji. W miejsce utraconego ogromnego świata stworzyli swój własny ułomny światek. Czepiają się życia i ani myślą się poddać. Pewnie marzą o powrocie na powierzchnię – kiedyś, kiedy obniży się poziom radiacji. I nie tracą nadziei na odnalezienie innych ocalałych...
źródło opisu: okładka
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















