wtorek, 9 października 2018

O porządku, empatii i macierzyństwie | "Małe ogniska" Celeste Ng

Fragment okładki. Widok z powietrza na ulicę na przedmieściach: wąska ulica, zielone trawniki, skrawki domów na obrzeżach. Z dołu grafiki wyłaniają się maźnięcia czerwonej farby mające przypominać płomienie.

Całkiem możliwe, że Małe ogniska okażą się najbardziej pozytywnym zaskoczeniem tego roku. I nie chodzi o to, że do amerykańskich bestsellerów podchodzę bardzo nieufnie. Tak naprawdę to ja zaskoczyłam samą siebie. Nie sądziłam, że przy tak wielu zastrzeżeniach wobec książki jestem w stanie tak mocno zaangażować się w jej fabułę i życie bohaterów. Że moje serce potrafi w aż takim stopniu olać rozum. Zapraszam.

piątek, 5 października 2018

O tym, za co nie lubię mojej ulubionej pisarki | "Grace i Grace" M. Atwood


Dziś, moi drodzy, przychodzę do Was z kolejną książką Margaret Atwood. Ósmą, którą przeczytałam i siódmą, którą opisuję na blogu. Jej powieści to moje zeszłoroczne odkrycie, a ona sama dołączyła do grona moich ulubionych autorów. Jednak nawet w przypadku najlepszych pisarzy czytelnik dochodzi w pewnym momencie do punktu, w którym musi powiedzieć: "kocham go/ją, ale to w jego/jej pisaniu mi przeszkadza". Tak też stało się ze mną. I teraz, z odpowiednią dawką fanowskiej miłości, opowiem Wam o największym literackim grzechu Atwood. Zapraszam.

poniedziałek, 1 października 2018

WRZESIEŃ 2018 - podsumowanie miesiąca


Wrzesień był dziwnym, przejściowym miesiącem, w którym udało mi się całkiem dużo przeczytać. Chwilowo wróciły mi chęci do pisania, ale piszę też na bieżąco, bo gdzieś w międzyczasie uciekł mój recenzyjny zapasik. To dobrze - nadwyżka tekstów oznacza komfort, ale u mnie rutyna łatwo przekształca się w obsesyjne nawyki, i ostatecznie obniża tylko moje zadowolenie z wykonanej pracy. (Nie jestem pewna, czy brzmi to wystarczająco jasno, ale trudno). A jak tam w książkach?

czwartek, 27 września 2018

MIĘDZY NOWOŚCIAMI - październik 2018


Wrzesień i październik to co roku pora wzmożonej aktywności wydawniczej i zawsze wtedy pojawia się kilka prawdziwych perełek. Tym razem - dominuje literatura piękna. Zapraszam.

niedziela, 23 września 2018

O Korei Północnej z unikalnej perspektywy | "Oskarżenie. Opowieści totalitarne" Bandi


O Oskarżeniu nie potrafię pisać bez wyrzutów sumienia. To zbiór ośmiu opowiadań północnokoreańskiego pisarza kryjącego się pod pseudonimem „Bandi” – „Świetlik” – które zostały przemycone zagranicę przez jednego z uciekinierów. To już na wstępie budzi skojarzenia z laureatem Nagrody Nobla, Aleksandrem Sołżenicynem, i nadaje pewną wagę samej książce. I dlatego nie mogę nie napisać jednego: szkoda, że na miejscu Oskarżenia nie pojawiła się lepsza literatura. Zapraszam.

środa, 19 września 2018

O dorastaniu do rozczarowań | "Wielkie nadzieje" Ch. Dickens

Choć z perspektywy książki widzę, jak mocno ekranizacja z 2012 roku mija się z klimatem powieści, to... no... Helena Bonham-Carter.



Kilka lat temu postanowiłam sukcesywnie kupować i czytać wszystkie wznawiane po polsku powieści Charlesa Dickensa. Z perspektywy czasu ciężko mi wyjaśnić, czemu zdecydowałam się akurat na tego autora. Może chodziło o odpowiedni stosunek „klasyczności” jego dzieł do ich „sympatyczności”? Obecnie moje uczucie do nich jest chłodniejsze, a odbiór dodatkowo zaburza antypatia wobec autora i jego decyzji życiowych. Jednak wciąż czytam jego powieści, choćby tylko z racji ich olbrzymiego znaczenia dla światowej kultury, i oto moje szóste z nim spotkanie. Dotąd zdecydowanie najlepsze.

czwartek, 13 września 2018

O szaleńczym niegodzeniu się ze starością | "Dziennik szalonego starca" J. Tanizaki


Tym razem, zanim przejdę do właściwej recenzji, chciałabym zwrócić waszą uwagę na serię wydawniczą, w której opisywana książka została opublikowana. Nie wiem w sumie, czy mogę mówić o serii – wydawnictwo jej tak nie nazywa. Ale fakt pozostaje faktem, że od tego roku Państwowy Instytut Wydawniczy wziął się za wznawianie i wydawanie XX-wiecznej klasyki japońskiej w spójnej szacie graficznej. Na pierwszy ogień poszła Złota pagoda Yukio Mishimy (której jeszcze nie przeczytałam), potem pojawił się rzeczony Dziennik szalonego starca, a na listopad zapowiedziano premierowy zbiór opowiadań Jestem, tęsknię, mówię Yūko Tsushimy – córki Osamu Dazaia (autora genialnego Zatracenia, czyli jednej z tych książek, które z uporem maniaka polecam przy każdej okazji). Ale dosyć tego: dzisiaj zajmujemy się pozycją środkową – ostatnim dziełem jednego z najwybitniejszych japońskich pisarzy. Zapraszam.

niedziela, 9 września 2018

O różnorodności zniewolenia | "Imperium konieczności" G. Grandin


Każdy, kto ma odrobinę oleju w głowie, doskonale rozumie, jak niesprawiedliwe oraz niemiarodajne są średnie ocen na książkowych portalach, i na pewno nie polega na nich przy doborze własnych lektur. Ciekawi mnie jednak, czy istnieje ktoś, komu na widok wyjątkowo niskiej noty nie zapaliłaby się w głowie czerwona lampka. Nawet jeśli dana pozycja wydawałaby mi się całkiem przyzwoita i wyjątkowo trafiałaby w jego tematyczne gusta. Z tej też przyczyny do Imperium konieczności Grega Grandina - którego wcześniejsze dzieło zatytułowane Fordlandia znalazło się w finale Nagrody Pulitzera dla Najlepszej Książki Historycznej - podchodziłam jak do jeża i kupiłam dopiero, gdy udało mi się je zdobyć za dyszkę. Teraz opowiem Wam, jak dobrze było to wydane dziesięć złotych i jak bardzo załamuje mnie poziom czytania ze zrozumieniem w narodzie. Zapraszam.

środa, 5 września 2018

"Jeśli nie mogę wzbudzać miłości, będę rozsiewał lęk" | "Frankenstein" M. Shelley


Niektóre dzieła zostały tak przeżarte przez kulturę, że nawet bez kontaktu z nimi czy ich różnymi adaptacjami, znamy ich główne założenia. Nietrudno wyobrazić sobie dzieło, które zostało tak wyeksploatowane, że dla współczesnego odbiorcy nie posiada już żadnego uroku. Wówczas pojawia się pokusa, by zapoznanie się z pierwowzorem sobie odpuścić. Frankenstein - prekursorska powieść SF utrzymana w konwencji grozy, a napisana dokładnie 200 lat temu przez osiemnastoletnią wówczas Mary Shelley - z pewnością należy do pierwszej kategorii. Ale czy do drugiej? Nie sądzę.

sobota, 1 września 2018

SIERPIEŃ 2018 - podsumowanie


Sierpień się skończył, upały się skończyły, ale... nie moje wakacje. (Zapomnijmy na moment o masochistycznym kursie przygotowawczym na studia z matematyki). Jak spędziłam czwarty miesiąc wakacji? W większości go zmarnowałam. Ale czy nie o to chodzi w dobrym wypoczynku?

wtorek, 28 sierpnia 2018

MIĘDZY NOWOŚCIAMI - wrzesień 2018


Koniec tego dobrego: wakacje się kończą i część wydawnictw stanowczo zwiększa obroty. Dzisiaj mam dla was siedem książek z literatury faktu i 10 z literatury pięknej. Będzie się działo. Zapraszam.

piątek, 24 sierpnia 2018

Komiksowe #WSKRÓCIE: "Fun Home", "Niebieski pigułki", "Kwaśne jablko"


Dzisiaj postanowiłam Wam opowiedzieć o trzech powieściach graficznych, które przeczytałam w ostatnim czasie. Dla odmiany #wskrócie. Zbieżność wydawnictwa (timof i cisi wspólnicy) przypadkowa. Serio. W przeciwieństwie do książek, komiksów nie kojarzę jeszcze po wydawnictwach. Ale nie przedłużam już i zapraszam.

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

O pewnej wyprawie na ryby | "Księga morza" M. A. Strøksnes

Ta książka jest piękna, również za sprawą zaledwie kilku, ale i tak ślicznych ilustracji Barbary Lubas.


Pewnie wiecie, że po literaturę popularnonaukową sięgam rzadko. Jednak w tym wypadku nie mogłam się oprzeć. Nie mogłam się oprzeć genialnemu tytułowi i nie mogłam się oprzeć obiecywanej dygresyjnej formie. I oparłam się tym łatwiej, że nie jest to nawet typowa literatura popularnonaukowa. Zaciekawieni? Zapraszam.

czwartek, 16 sierpnia 2018

O bogactwie wyliczeń i pozornie bezsensownej książce | "Szaleństwo katalogowania" U. Eco

Fragment obrazu Edward Coley Burne-Jonesa pt. Złote schody zamieszczonego na okładce ksiażki.


Dorwałam sobie książkę. Za trzydzieści parę złotych zamiast 106,99 PLN (to Empik). Napisał ją Eco. Mnie to wystarczyło. Ale Wam dorzucę jeszcze informację, że jest to zapis jego wykładów na temat... list. W literaturze i sztukach plastycznych; ich typach i funkcjach. Opatrzony toną cytatów i drugą toną ilustracji. A jeśli to Wam nie wystarczy, to znajdę jeszcze kilka argumentów przemawiających za tym, byście po Szaleństwo katalogowania sięgnęli. Zapraszam.

niedziela, 12 sierpnia 2018

O ostrej satyrze czy szkodliwym czytadle? | "Dziennik Bridget Jones" H. Fielding



Z góry zaznaczam: Dziennik Bridget Jones nie podobał mi się. Bywał niezły, jako całość czytał się naprawdę lekko, ale jakieś jego 30% wywoływało we mnie uczucie tak głębokiego zażenowania, jak dawno żadne dzieło kultury*. I teraz chcę się zastanowić, o co w tym właściwie chodzi. Zapraszam.

środa, 8 sierpnia 2018

O kobietach, które sięgały gwiazd (z różnym skutkiem) | "Kosmiczne dziewczyny" L. Jackson



W ostatnim czasie możemy zauważyć sporą popularność "feministycznych" książek dla dziewczynek - prezentujących inspirujące postacie i zachęcających do realizacji marzeń, przede wszystkim w sferze zajęć uznawanych za typowo męskie. Od początku doceniałam ten trend, ale też nie odczuwałam jakiegoś przesadnego pociągu do tego typu pozycji. Sięgnęłam po jedną z nich dopiero teraz, gdy zaproponowano mi zrecenzowanie Kosmicznych dziewczyn Libby Jackson. Jak ten pomysł wypadł w praktyce? Zapraszam.

sobota, 4 sierpnia 2018

LIPIEC 2018 - podsumowanie

Dopiero teraz widzę, jak jasne jest to zdjęcie. Sorry, lato ;)




Dzień dobry, to jest ten post, w którym tłumaczę się z mojej skandalicznej, nieregularnej obecności w social media i na blogu. Lipiec był szalonym miesiącem. Na przemian pracowałam, zdychałam ze zmęczenia i zdychałam z gorąca. I przeczytałam cztery książki dla dzieci. Szaleństwo w czystej postaci.

wtorek, 31 lipca 2018

MIĘDZY NOWOŚCIAMI - sierpień 2018


Miesiąc temu miałam straszny problem, żeby zebrać dla Was pełną porcję wartościowych nowości, ale tym razem poszło mi lepiej. Pozycji wartych uwagi znalazłam dziesięć (sześć premier i cztery wznowienia), ale wszystkie są niezwykle mocne. Zapraszam.

piątek, 27 lipca 2018

O ciekawym czytelniczym przypadku | "Inni ludzie" D. Masłowska


Przed lekturą Innych ludzi miałam do nich bardzo dziwny stosunek. Przede wszystkim: nie znałam żadnego dzieła Masłowskiej. Od dawna planowałam przeczytać Wojnę polsko-ruską, ale jakoś zawsze znajdywałam coś innego podczas wizyt w bibliotece. Po drugie: wiedziałam z kilku źródeł, że ta książka (w sensie Inni ludzie) nie poszerzy raczej mojej wiedzy o świecie, ale że też powinna mi się spodobać pod względem stylu. Po trzecie: jej wypożyczenie akurat w tym momencie było całkowitym impulsem. A jak skończyła się ta historia? Zapraszam.

poniedziałek, 23 lipca 2018

O powieści, która nic nie zmieniła | "Anglicy na pokładzie" M. Kneale


Zawsze czuję pewien dyskomfort, pisząc negatywnie o powieściach, które podobały się wszystkim i które wszyscy mi polecali. Zwłaszcza, jeśli doskonale rozumiem, dlaczego im się podobały, a dlaczego mnie nie. I tak właśnie jest w przypadku nominowanych do Nagrody Bookera Anglików na pokładzie autorstwa Matthew Kneale'a (znanego mi już z bardzo dobrych Drobnych występków w czasach obfitości), którzy okazali się dla mnie sporym rozczarowaniem. Zapraszam.

czwartek, 19 lipca 2018

O trzech drogach ucieczki | "Godziny" M. Cunningham



Najpierw obejrzałam pierwszych 10 minut filmu. Potem stwierdziłam, że jest zbyt dobry, by oglądać go bez znajomości kontekstu, czyli Pani Dalloway. Przeczytałam ją więc, a potem w moje łapki wpadły Godziny - bestsellerowa powieść nagrodzona Pulitzerem i PEN/Faulkner Award. I jakkolwiek dobra nie okaże się jej ekranizacja, to nie pożałuję, że odwlokłam jej oglądanie, by przeczytać książkę. Zapraszam.

sobota, 14 lipca 2018

O anarchistycznie fantastycznej historii miłosnej | "Piana dni" B. Vian


Chęć zapoznania się z Pianą dni (znaną również po polsku jako Piana złudzeń) pojawiła się u mnie dawno temu, gdy czytałam przede wszystkim fantastykę, a tę pozycję przedstawiono mi jako jej klasykę. Po lekturze cieszę jednak, że udało mi się ją upolować dopiero w zeszłym roku i spojrzeć na nią przede wszystkim jako na znakomity kawałek literatury współczesnej. Któremu, mimo wszystko, do ideału trochę brakuje. Zapraszam.

czwartek, 5 lipca 2018

Dobrze, ciekawie, różnorodnie, albo o pierwszej połowie Roku Pańskiego 2018


Nie pytajcie mnie, dlaczego tytuł tego posta brzmi jak tytuł powieści gotyckiej, bo to nie było zamierzone. A zebraliśmy się tutaj, by zastanowić się, jak minęła mi czytelniczo pierwsza połowa tego roku. W planie: omówienie pisemnie odrobiny niewinnych danych statystycznych i wybór najlepszych książek. Zapraszam.

niedziela, 1 lipca 2018

CZERWIEC 2018 - podsumowanie miesiąca


Ten miesiąc naprawdę przeciekł mi między palcami. Gdybyście zapytali mnie, co w tym czasie robiłam, prawdopodobnie stanęłam z szeroko otwartymi ustami. Dalej czytałam prasę i książki, choć szału nie było.

środa, 27 czerwca 2018

MIĘDZY NOWOŚCIAMI - lipiec 2018


Zaczął się wydawniczy sezon ogórkowy i liczba premier spadła na łeb, na szyję - choć strony niektórych wydawnictw wyglądają raczej, jakby ktoś zapomniał wstawić informacje o nowościach. Ale co to dla nas bohaterów: udało mi się znaleźć dziewięć naprawdę dobrze się zapowiadających premier oraz wznowień. Zapraszam.

sobota, 23 czerwca 2018

O pasji do sztuki | "Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach" F. Verdier

W tle: jeden z obrazów Verdier, Résonances 3 z 2015 roku. Zakochałam się w jej pracach, więcej ich znajdziecie na jej stronie.


Fabienne Verdier była jedną z pierwszych francuskich studentek, która wyjechała studiować w Chinach tamtejszą sztukę tradycyjną. Ale nie wybrała Pekinu ani Hongkongu, tylko prowincję, Syczuan. Spędziła tam dziesięć lat, a wspomnienia z tamtego okresu zawarła w książce pod tytułem Pasażerka ciszy.  Dziesięć lat w Chinach. Zapraszam na jej recenzję.

wtorek, 19 czerwca 2018

O połowicznym zachwycie i połowicznym rozczarowaniu | "Twarde światło" M. Crummey


Proszę, nie pozwalajcie mi chwalić książki przed jej połową, bo ostatnio za każdym razem, gdy to czynię, druga połowa usilnie stara się wymazać moje wszelkie wcześniejsze pozytywne wspomnienia. Tak było w przypadku Twardego światła - debiutanckiej książki kanadyjskiego pisarza Michaela Crummey'ego, w swojej twórczości opowiadającego o dawnej i współczesnej Nowej Fundlandii. Wcześniej czytałam już trzy jego późniejsze powieści, z czego recenzje Sweetland oraz Dostatku znajdziecie na blogu. Ale do meritum. Co poszło nie tak w przypadku Twardego światła? Zapraszam.

piątek, 15 czerwca 2018

O nas samych | "Żarcik i inne (bardzo różne) opowiadania" A. Czechow



Moje pierwsze spotkanie z twórczością Czechowa nastąpiło w gimnazjum, gdy omawialiśmy dwa z jego najbardziej znanych opowiadań: Kameleona i Człowieka w futerale (ten drugi niestety nie gości w tym zbiorku). Zakochałam się? Chyba nie. Ale na pewno mi się spodobało. I gdy trafiła się okazja, z przyjemnością sięgnęłam po większy wycinek twórczości tego autora i spędziłam w jego towarzystwie miłych parę godzin. Zapraszam.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

O niezbyt ciekawej przyszłości | "Maddaddam" M. Atwood


No i oto ukończyłam trylogię Maddaddam Margaret Atwood. Cykl, który okazał się dla mnie dużo bardziej problemowy, niż mogłam przypuszczać, jak również, nie ukrywajmy, dużo słabszy. Po bardzo dobrych Oryks i Derkaczu otrzymałam nijaki Rok potopu, a Maddaddam... On plasuje się gdzieś w połowie stawki. Zapraszam na szczegóły.

piątek, 8 czerwca 2018

O dojrzewaniu | "Dziennik" A. Frank


Nie byłam pewna, czy zechcę napisać cokolwiek o dzienniku Anne Frank. Co więcej: choć jego lektura wstrząsnęła mną bardziej, niż oczekiwałam, sądziłam, że poprzestanę na wystawieniu gwiazdek na Lubimy czytać oraz Goodreads (odpowiednio 7/10 i 4/5). Jednak jakiś czas później siedziałam sobie u mnie w pokoju, scrollując Instagram, a tekst sam zaczął pojawiać się w mojej głowie. Więc siadam do klawiatury z zamiarem najszlachetniejszym z możliwych: przekonać nieprzekonanych. Zapraszam.

wtorek, 5 czerwca 2018

O zaletach zabawy na świeżym powietrzu | "Jaskółki i Amazonki" A. Ransome



Jaskółki i Amazonki. Klasyka anglosaskiej literatury dziecięcej po raz pierwszy wydana w 1930 roku, a także początek 13-tomowego cyklu, którego trzy pierwsze części zostały przetłumaczone na język polski. Nie martwcie się, ja też długo nie wiedziałam o jej istnieniu, uświadomiła mnie dopiero lista 100 książek BBC. Ale czy ta nieświadomość była jakimś wielkim złem i niedopatrzeniem? Zapraszam.

piątek, 1 czerwca 2018

MAJ 2018 - podsumowanie miesiąca


W maju działo się mnóstwo, ale, o dziwo, czytałam równie dużo. Napisałam (z premedytacją nie piszę: zdałam) maturki i od połowy miesiąca staram się wypoczywać: układam puzzle, słucham audiobooki, nadrabiam prasę (wzięłam się za zimowy "Przekrój", zaczęłam kupować "Tygodnik Powszechny") i oglądam filmy.

poniedziałek, 28 maja 2018

MIĘDZY NOWOŚCIAMI - czerwiec 2018


Maj zbliża się ku końcowi i pora rozejrzeć się za czerwcowymi nowościami w księgarniach. Po przejrzeniu zapowiedzi różnych wydawnictw stwierdzam, że ciekawych premier w czerwcu będzie niewiele. Ale będą to prawdziwe perełki.

czwartek, 24 maja 2018

Nie o gejszach | "Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet" K. Bednarz


Gdy tylko zobaczyłam Kwiaty w pudełku wśród zapowiedzi wydawnictwa Czarne, zapiałam z zachwytu. Kto odwiedza mój blog regularnie, ten wie, że zarówno klimaty japońskie, jak i tematyka feministyczna są mi niezwykle bliskie, więc ich połączenia w jednej książce nie mogłam przegapić. I słusznie, bo to kawał(ek) świetnej literatury faktu.

niedziela, 20 maja 2018

O Izraelu nieturystycznie | "Kroniki Jerozolimskie" G. Delisle


Znowu do Was przychodzę z powieścią graficzną. O której znowu nie zamierzałam pisać. Ale która okazała się fantastyczną lekturą. Czyli z Kronikami jerozolimskimi rysownika kanadyjskiego pochodzenia, Guya Delisle'a (protip do wymowy Guy Delisle - [gij delil] z akcentem na ostatnią sylabę). Zapraszam.

środa, 16 maja 2018

O problemach współczesnej Turcji | "Słodko-gorzka ojczyzna" N. Kelek


Necla Kelek jako dziesięciolatka wyemigrowała wraz z rodziną z Turcji do Niemiec. Choć większość jej bliskich wróciła do ojczyzny po latach, ona pozostała, mieszka w Berlinie i uważa się za Niemkę. W 2008 roku pojechała do Turcji, by z bliska przyjrzeć się jej najbardziej palącym problemom, co zaowocowało powstaniem Słodko-gorzkiej ojczyzny. Czy pomimo licznych zastrzeżeń uważam tę pozycję za udaną? Zapraszam.

sobota, 12 maja 2018

O brzęku mosiężnych kluczy | "Krótka historia Stowarzyszenia Nieurodziwych Dziewuch i inne opowiadania" H. Oyeyemi

W tle: zdjęcie starego, zardzewiałego klucza leżącego na powierzchni z szorstkich, popielatych desek.

Jesień zeszłego roku wypełniona była u mnie opowiadaniami, w tym opowiadaniami naprawdę wybitnymi. Aż nastąpiło zmęczenie materiału i powiedziałam: O nie! Nie chcę już zwięzłych, błyskotliwych fabuł, chcę się zatopić w jednej jedynej na kilka dni!* I od tego czasu byłam oficjalnie krótką formą zmęczona. Jednak Krótka historia Stowarzyszenia... udowodniła mi, że nie można się zmęczyć dobrą literaturą. Zapraszam.

środa, 9 maja 2018

O migracji intymnie | "Słonie w ogrodzie" M. Kureyshi


Moja pierwsza szwajcarska powieść za mną! Serio, nie czytałam jeszcze żadnej książki ze Szwajcarii. A i ta się liczy poniekąd połowicznie, bo to proza imigrancka. Ale za to dobra proza. Zapraszam.

sobota, 5 maja 2018

O ludzkich fasolkach | "The BFG" R. Dahl [BFG]

Fragment grafiki promującej ekranizację książki w reżyserii Stevena Spielberga.


Na początek taka mała uwaga: The BFG (po polsku znany jako BFG, BFO oraz Wielkomilud) to pierwsza książka po angielsku, którą dane mi było ukończyć. Wcześniej miałam podejścia dwa: Dom Hadesa Ricka Riordana, który okazał się mocno średni i wkrótce wzięłam się za czytanie czegoś innego, by do książki wrócić już po jej polskiej premierze (przynajmniej szybciej mi z nią poszło), oraz Przygody Sherlocka Holmesa, których polskie wydanie dostałam w prezencie w trakcie lektury. I ponownie dokończyłam w tym języku, bo tak było zwyczajnie szybciej. No więc nie układało mi się z czytaniem po angielsku. Aż przyszedł On. Bardzo Fajny Olbrzym*. Nie mogłam go odłożyć. Był zbyt fajny. Zapraszam.

wtorek, 1 maja 2018

KWIECIEŃ 2018 - podsumowanie miesiąca

Mój aparat zwariował od nadmiaru słońca. Nie oceniajcie na, jesteśmy cieniolubnymi jaskiniowcami.



To był dziwny miesiąc. Nie miałam specjalnie ochoty czytać, przeczytałam trzy arcydzieła, wyżerałam zapasy recenzji i przygarnęłam stanowczo zbyt dużo książek.

piątek, 27 kwietnia 2018

MIĘDZY NOWOŚCIAMI - maj 2018


Ej, zadowolona jestem. Wszyscy straszyli majem, a okazało się, że w moim przypadku nie ma takiego dramatu jak w kwietniu. Nie znalazłam ANI JEDNEJ KSIĄŻKI, którą muszę mieć na "już". Ale za to sporo innych ciekawych pozycji. Zapraszam.

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

O normalności i tożsamości | "Niepełnia" A. Kańtoch



Dzisiaj przygotowałam dla Was niezwykle ciekawą pozycję. Część z Was mogła ją przegapić lub zlekceważyć, gdyż jej okładka sugeruje kryminał. Jednak Niepełnia dużo z kryminałem wspólnego nie ma, co więcej: z sukcesem wyrywa się z podziałów gatunkowych, niezwykle wciąga, porusza problematykę gender, a jej autorka to uznana autorka fantastyki. Zafascynowani? Słusznie. Zapraszam.

czwartek, 19 kwietnia 2018

O dzieciństwie "depresyjno-opresyjno-represyjnym" | "Totalnie nie nostalgia" W. Hagedorn & J. Frąś



Nie byłam pewna, czy chcę pisać o Totalnie nie nostalgii, ale ktoś się uparł. Więc piszę. Z góry zastrzegam: to dopiero moja druga powieść graficzna, brakuje mi z pewnością znajomości klasyki, ale rozumiany ogólnie komiks w żadnym wypadku nie jest mi obcy. Tak jak problemy poruszane przez Wandę Hagedorn w jej wspomnieniach. I choć uważam Totalnie nie nostalgię za pozycję ważną i ciekawą, to wciąż mam do niej sporo mikrozastrzeżeń. Zapraszam.

niedziela, 15 kwietnia 2018

O rozczarowująco nudnej powieści | "Matka Makryna" J. Dehnel


Przejrzawszy moje notatki do tej recenzji, mam wrażenie, że będę pisać głównie o tym, dlaczego Matka Makryna jest powieścią nudną. Gdy ten przymiotnik staje się jednym z najważniejszych określeń w stosunku do książki, to w mojej głowie zapala się czerwona lampka. Dla intrygującej treści jestem w stanie znieść wszelkie dłużyzny, a ostatecznie wyprzeć je nawet z pamięci. Niestety tutaj nic mi ich nie zrekompensowało. Zapraszam na szczegóły.

środa, 11 kwietnia 2018

O kobietach w przyszłości | "Rok potopu" M. Atwood

Po pierwszym, średnio udanym, spotkaniu z prozą Margaret Atwood w postaci Penelopiady i późniejszych moich zachwytach nad jej twórczością sądziłam, że już wszystkie jej powieści będą dobre. Ale się rozczarowałam i trafiłam na książkę nie tyle złą, co raczej zbędną. Zapraszam.

sobota, 7 kwietnia 2018

O sprincie przez historię Japonii | "Tokio. Biografia" S. Mansfield



Tym, co zaskakuje przy pierwszym kontakcie z Tokio. Biografią, jest jej rozmiar. Podtytuł Biografia sugeruje sążniste dzieło, tymczasem otrzymujemy dwustudwudziestopięciostronicową  (już po odliczeniu bibliografii) książeczkę. A czym zaskoczy nas treść? Zapraszam.

środa, 4 kwietnia 2018

O różnorodności | "Życie mrówek" M. Maeterlincka


Tradycyjnie zacznę od notki zapoznawczej z autorem, bo z moich "badań" przeprowadzonych ostatnio na Instagramie wynika, że dla większości z Was Maurice Maeterlinck wciąż jest no namem. A niesłusznie. Ten belgijski dramaturg piszący w języku francuskim i laureat Literackiej Nagrody Nobla z 1911 roku jest najbardziej znany ze swoich dramatów symbolistycznych, ale napisał również cztery eseje filozoficzno-przyrodnicze: Inteligencję kwiatów oraz trylogię o owadach społecznych: Życie pszczół, Życie termitów oraz Życie mrówek. To ostatnie zostało wydanie w 1930 roku, a premierę swojego najnowszego polskiego wznowienia ma dzisiaj, 4 kwietnia. Zapraszam.

niedziela, 1 kwietnia 2018

MARZEC 2018 - podsumowanie


Marzec minął. Zostawił mi już tylko jeden miesiąc do matury. Denerwuję się jak cholera, tak że z nerwów zamiast robić zadanka z matmy, czytam książki. Czego po wynikach, ani tych szkolnych, ani czytelniczych, za bardzo nie widać :P

środa, 28 marca 2018

MIĘDZY NOWOŚCIAMI - kwiecień 2018


Kwiecień to kolejny już miesiąc z mnóstwem świetnych premier, a maj będzie ponoć jeszcze gorszy. A ja znowu testuję nową metodą prezentowania nowości i pogrupowałam je na trzy typy: Na pewno przeczytam, Kiedyś przeczytam i Brzmi ciekawie. Może pozwoli mi to oszczędzić trochę pracy, bo skupię się na dwóch pierwszych. Zapraszam.

niedziela, 25 marca 2018

O prawdopodobnie najważniejszej lekturze szkolnej | "Podróże z Herodotem" R. Kapuściński

W tle: fragment okładki autorstwa Przemka Dębowskiego.

Podróże z Herodotem to moje pierwsze spotkanie z twórczością Ryszarda Kapuścińskiego. Nieco spóźnione, ale wciąż bardzo dobre. Ale to nie samą książkę chciałam dzisiaj chwalić, tylko tego, kto zaproponował ją jako lekturę szkolną. Zapraszam na szczegóły.