poniedziałek, 15 stycznia 2018

O życiu | "Małe życie" Hanyi Yanagihary

Fragment okładki; kolaż różnych zdjęć Nowego Jorku wpisany w zarys głowy młodego mężczyzny


Tym razem będzie to recenzja nietypowa, gdyż Małe życie skończyłam czytać w listopadzie zeszłego roku. Nie była to lektura wybitna, ale na pewno intrygująca. Na tyle intrygująca, że chyba nigdy nie przetrawiłam jej do końca. Skrótowy (i dosyć pobieżny) zapis moich odczuć znajdziecie tutaj. Nie zadowala on mnie, a co więcej: mocno nie zgadzam się z niektórymi moimi spostrzeżeniami sprzed roku. I mam potrzebę ich sprostowania. Zapraszam.

czwartek, 11 stycznia 2018

O bajkowym świecie | "Rdza" Jakuba Małeckiego

Fragment okładki; stara fotografia w sepii z twarzą modelki zakrytą zwiędłym kwiatem

Przeczytałam najnowszą powieść Jakuba Małeckiego. Tak jak dwie poprzednie. A teraz siedzę i myślę. Siedzę i stękam. Ale już chyba zrozumiałam, co myślę o twórczości autora. Staję w rozkroku między recenzją Jarosława Czechowicza a Dariusza Nowackiego. Dostrzegam argumenty tego pierwszego, ale moje serce niestety pozostaje przy drugim. Zapraszam.

niedziela, 7 stycznia 2018

Właściwe podsumowanie roku i jedenaście wyróżnień specjalnych


Co ja bym mogła rzec o tym roku? Podobał mi się. W styczniu wróciłam po dłuższej przerwie do blogowania i mimo pewnego jesiennego kryzysu, publikowałam bardzo regularnie. Rzadziej niż kiedyś, ale na większym luzie. Ostatecznie zrozumiałam, że z recenzowania uczyniłam integralny element lektury książki i chyba się od tego nie uwolnię. W tym roku poznałam też mnóstwo nowych świetnych blogów, których część zaprezentowałam tutaj i tutaj.

czwartek, 4 stycznia 2018

Najlepsze książki 2017 roku


Co roku moje podsumowanie roku wygląda inaczej, ale to wyłącznie z powodu jakości czytanych przeze mnie książek. W zeszłym roku (tu i tu) nie miałam problemu z wyborem całej dwudziestki najlepszych, tym razem podzieliłam je na dwie kategorie. Te najlepsze-najlepsze okazały się strasznie oczywiste i klasyczne, dlatego dla urozmaicenia dorzuciłam jedenaście nieco słabszych, ale bardziej urozmaiconych. Ukażą się one w następnym poście. Tymczasem zapraszam Was na porcję ośmiu pysznych oczywistości.

wtorek, 2 stycznia 2018

GRUDZIEŃ 2017 - podsumowanie i stosik

Widok na las w styczniu
Może nie wygląda to zimowo, ale wierzcie mi: był przymrozek!


Ej no, zanim podsumujemy rok, musimy jeszcze podsumować grudzień. To się nazywa budowanie napięcia. Zwłaszcza, że grudzień wypadł naprawdę fajnie i aż chce mi się o nim pisać. Zapraszam.