sobota, 7 stycznia 2017

Podsumowanie roku, część 1

zdjęcie w tle: tsuacctnt/Flickr


W tym roku postanowiłam nieco inaczej podejść do podsumowania. Nie robię typowego rankingu, nie wydzielam tegorocznych premier, a do przedstawiania statystyk podchodzę minimalistycznie. Przeczytane przeze mnie powieści są po prostu zbyt różnorodne, by można je ze sobą porównywać. Wybrałam więc najlepszą dwudziestkę (oraz jedną najlepszą mangę) i uszeregowałam je możliwie najobiektywniej, czyli w kolejności czytania. Dzisiaj poznacie ciut cyferek, a także pierwszą dziesiątkę (czyli pozycje, których recenzje możecie znaleźć na blogu), a we wtorek - dziesiątkę drugą oraz NAJGORSZĄ TEGOROCZNĄ POWIEŚĆ (zabrzmiało wystarczająco złowieszczo?). Tak więc smacznego!

piątek, 10 czerwca 2016

Neil Gaiman - KSIĘGA CMENTARNA | Tak mi dobrze, tak mi rób, czyli jak pisać dla dzieci i młodzieży

obrazek po prawej: imprnt.com
Do Księgi cmentarnej podchodziłam ze sporą rezerwą. Autor kilka razy zachwycił mnie swoją twórczością, ale nie potrafię zapomnieć, jak zraziłam się do niego na kilka lat przy pierwszym naszym spotkaniu. A była to właśnie książka dla młodszego czytelnika, czyli Koralina. Nie, nie spodobała mi się. Właściwie ciężko mi po upływie czasu powiedzieć, co aż tak mnie zniechęciło, ale dowiedziałam się jednego: to nie moja bajka. Jednak opis Księgi cmentarnej brzmiał tak wspaniale, że nie mogłam się powstrzymać. I nie żałuję.

Kiedy małemu dziecku udaje się uciec przed mordercą zamierzającym zabić całą rodzinę, kto mógłby przypuszczać, że schronienia udzieli mu miejscowy cmentarz? Wychowany przez zamieszkujące go duchy, zjawy i widma, Nik musi uczyć się życia od umarłych. Ale wciąż grozi mu niebezpieczeństwo, bo morderca nie ustaje w wysiłkach, żeby dokończyć swoje zadanie...
źródło opisu: okładka

środa, 24 lutego 2016

Neil Gaiman - RZECZY ULOTNE. CUDA I ZMYŚLENIA | Mój problem z "Problemem Zuzanny" i nie tylko


Moje doświadczenia z twórczością Neila Gaimana można by zebrać w Opowieści przez duże "o". Skrótem: przez wiele lat uważałam ją za straszny szajs, by później się zakochać. A jako że miłość moja zaczęła się od zbiorku opowiadań (Drażliwe tematy - recenzja tutaj), to musiałam rozwinąć związek w tym kierunku. W łapki chwyciłam Rzeczy ulotne, czyli pozycję wcześniej od wyżej wymienionej. I niestety usatysfakcjonowana do końca nie jestem, co jednak zrzucam na karb zbyt dużych oczekiwań.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Neil Gaiman - NIGDZIEBĄDŹ | Nieskończony potencjał


Drogi pamiętniku. W piątek miałem pracę, narzeczoną, dom i sensowne życie, o ile w ogóle życie może mieć sens. Potem znalazłem na chodniku ranną, krwawiącą dziewczynę i próbowałem zostać dobrym Samarytaninem. Teraz nie mam narzeczonej, domu ani pracy i wędruję sto metrów pod ulicami Londynu z perspektywą życia krótszego niż jętka o skłonnościach samobójczych.
fragment książki

czwartek, 9 lipca 2015

Neil Gaiman - DRAŻLIWE TEMATY | Zbiór utworów drażniących wnętrze.

Neil Gaiman - Drażliwe tematy

Od poziomu Drażliwych tematów zależała cała moja opinia o Neilu Gaimanie.  Kiedyś zraziłam się do niego słabą Koraliną i dopiero teraz, po kilku latach, postanowiłam dać mu kolejną szansę. Wykorzystał ją aż zbyt dobrze.

We wstępie Neil Gaiman pisze o rzeczach "denerwujących". O takich, które sprawiają, że nasz ulubiony fotel nie jest już tak wygodny. Że coś uwiera nas pod skórą. O takich, które uwierają nas wewnętrznie.