Fakt, że piszę o tej książce prawie półtora miesiąca po skończeniu lektury (spokojnie mam notatki i bardzo żywe wspomnienia), niech będzie najlepszym świadectwem siły, z jaką na mnie podziałała. Dziewczyna z konbini to niewielka rozmiarami książeczka, którą połyka się na raz, ale która pozostawia po sobie niepokój i dyskomfort. Zapraszam.
sobota, 11 maja 2019
poniedziałek, 1 kwietnia 2019
O rewitalizacji przez likwidację i innych końcach świata | "Potop" Salcia Hałas
Ani przez moment nie ukrywałam, że po Potop sięgnęłam nie tyle zainteresowana całością książki, co samym miejscem jej akcji: gdyńskim Pekinem. Moja nędzna wewnętrzna lokalna patriotka żyje w nieustającym poczuciu niedocenienia swojego miasta przez pisarzy. A teraz się doczekała! I została kompletnie zaskoczona.
poniedziałek, 18 marca 2019
O rozliczeniu z idealizmem | "Wśród swoich" Amos Oz
Moja relacja z Amosem Ozem to relacja skomplikowana. Po raz pierwszy spotkaliśmy się w mikropowieści (noweli?) pt. Pantera w piwnicy i… nie zaiskrzyło. Za to Opowieść o miłości i mroku okazała się prawdziwą bombą, która z miejsca zyskała tytuł jednej z najlepszych książek mojego życia. Od tego czasu minęło grubo ponad półtora roku, a ja nie zdecydowałam się, by sięgnąć po kolejną powieść autora. Z bardzo prozaicznego powodu: bałam się. Ale równocześnie świadoma byłam, że moment powtórnego tête-à-tête (i nie popisuję się tutaj wyłącznie moją nędzną francuszczyzną, bo sformułowanie to świetnie pasuje do intymnej prozy Oza) musi w końcu nadejść. Ostatecznie zdecydowałam się na zbiór ośmiu króciutkich opowiadań Wśród swoich, który zaintrygował mnie już podczas lektury Opowieści… Zapraszam na szczegóły.
sobota, 9 lutego 2019
O nieistniejącym świecie i jego filozofii | "Skoro ptaki czynią słońce" A. MacLeod
Skoro ptaki czynią słońce to drugi przetłumaczony na język polski zbiór opowiadań nowoszkockiego pisarza Alistaira MacLeoda, a pierwszy czytany przeze mnie. Pierwotnie wydany w 1986 roku, składa się z siedmiu klasycznych w formie opowiadań tworzących wspólnie ponadczasowy zapis specyficznej filozofii życia. Zapraszam na szczegóły.
sobota, 26 stycznia 2019
O tym, jak nie pisać powieści, odc. 1067 | "Błoto" Hillary Jordan

Sięgając po Błoto, oczekiwałam dobrze czytającej się, acz niegłupiej książki. Domyślałam się, że poziom artystyczny zatrzyma się na poziomie czytadła, co, sądząc chociażby po mojej zeszłorocznej lekturze Małych ognisk Celeste Ng, do których jeszcze za chwilę nawiążę, nie musiało oznaczać pozycji mało wartościowej. Zachęcały wyjątkowo wysokie oceny zarówno na Lubimy czytać (w chwili publikacji tej recenzji: 8,12/10), jak i Goodreads (4,02/5). Tym bardziej rozczarowałam się, gdy doczytałam do końca, bo zrozumiałam, że to najsłabsza z czytanych przeze mnie zeszłorocznych premier. Zapraszam.
środa, 23 stycznia 2019
O rodzinie i życiowym kryzysie inaczej | "Portugalia" C. Pedrosa
Jak w niemal każdym wstępie do mojej recenzji, niosę Wam anegdotkę: otóż Portugalię wypożyczyłam z biblioteki przede wszystkim po to, aby zakosztować literatury portugalskiej. (No dobra, ładna też jest). Dopiero w domu zorientowałam się, że jest to w rzeczywistości komiks francuski. Jednak nie żałuję, że po niego sięgnęłam, bo okazał się jednym z lepszych przeze mnie przeczytanych. Zapraszam.
sobota, 29 grudnia 2018
O sposobach mówienia o stracie | "Jestem, tęsknię, mówię" Yūko Tsushima
Seria Proza Dalekiego Wschodu Państwowego Instytutu Wydawniczego zaczyna powoli urastać do rangi jednej z moich ulubionych. Starannie dobrani autorzy, piękna szata graficzna i opracowanie merytoryczne, na które składają się posłowia oraz spora liczba przypisów, robią swoje. I piszę to, będąc po lekturze dopiero swojej drugiej pochodzącej z niej pozycji, a trzeciej w ogólności – zbioru opowiadań Yūko Tsushimy pt. Jestem, tęsknię, mówię. Jak go oceniam? Zapraszam.
niedziela, 23 grudnia 2018
O powieści tak dobrej, że zbyt trudnej do opisania | "Granica zapomnienia" Siergiej Lebiediew
Tę recenzję będę pisać bez jakichkolwiek notatek, bez piętrowych interpretacji zapisanych skrzętnie na telefonie. (W takich sprawach jestem beznadziejnie aromantyczna). Bo i czasem trafię na książkę, która pochłania mnie tak, że nie chcę przerwać jej lektury. Nie chcę myśleć. Chcę chłonąć piękno prozy i być przez nie pochłonięta. Dlatego nie znajdziecie chociażby na tym blogu osobnego wpisu o powieściach Virginii Woolf, mimo że były jedną z najlepszych rzeczy, które mi się w tym roku przydarzyły. Ale Granica zapomnienia rosyjskiego pisarza Siergieja Lebiediewa nie ma jeszcze statusu klasyki i nie napisał jej autor z krajów anglosaskich, dlatego czuję się w obowiązku rozgłaszać jej geniusz. Zapraszam.
środa, 12 grudnia 2018
O segregacji rasowej | "Sprzedawczyk" Paul Beatty
Czasami mam wrażenie, że mój czytelniczy gust jest do kitu, a najlepsze książki to nie te, które sobie kupuję, a które z ciekawości wypożyczę z biblioteki. Tak było w styczniu z genialną antywojenną satyrą na amerykański patriotyzm, czyli Długim marszem w połowie meczu, i tak jest w grudniu w przypadku powieści krytykującej inny wycinek amerykańskiego społeczeństwa – poruszającego zagadnienia rasy, Sprzedawczyka Paula Beatty’ego, nagrodzonego w 2016 roku Nagrodą Bookera. Zapraszam.
sobota, 8 grudnia 2018
O podwójnej niemożności | "Rzeźnia numer pięć" Kurt Vonnegut
W tym roku zdarzyło się tak, że czytałam sporo anglosaskiej klasyki, przede wszystkim powieści o olbrzymim znaczeniu dla światowego dziedzictwa i/lub popkultury. W grudniu, choć skupiam się na nadrabianiu premier, również nie mogło zabraknąć takich pozycji. Mój wybór padł na Rzeźnię numer pięć, przepięknie wznowioną w ostatnim czasie przez wydawnictwo Zysk i S-ka – jedną z najważniejszą powieści antywojennych, łączącą w sobie elementy absurdu oraz science fiction i dotyczącą jednego z najbardziej dramatycznych epizodów II wojny światowej: bombardowania Drezna.
poniedziałek, 19 listopada 2018
O samotności i paście z czerwonej fasoli w dwóch odsłonach | "Kwiat wiśni i czerwona fasola" D. Sukegawa
Do lektury Kwiatu wiśni i czerwonej fasoli japońskiego pisarza Duriana Sukegawy zasiadłam w nietypowych jak dla mnie okolicznościach, bo po dwukrotnym obejrzeniu jego ekranizacji w reżyserii Naomi Kawase. Nie żeby nigdy nie zdarzyło mi się obejrzeć adaptacji przed przeczytaniem książki, ale dawno nie podchodziłam do pierwowzoru, darząc film na jego podstawie tak wielką miłością. Z jednej strony obawiałam się rozczarowania, a z drugiej wiedziałam, że trzecie spotkanie z tą historią nie będzie dla mnie nużące. A jak wyglądają moje końcowe wrażenia? Zobaczmy.
niedziela, 11 listopada 2018
O uczuciach na dwa głosy | "Guwernantka" V. Macura
Ostatnio doszłam do wniosku, że od pisania o klasykach i hiperpopularnych książkach, na których temat mam mało popularne zdanie, bardziej wolę pisanie o mało popularnych książkach i mało popularnych książkach z mało popularnych wydawnictw. Czuję się wtedy jak rzeczniczka wszelkich mniejszości tego świata i bardziej niż kiedykolwiek indziej czuję sens pisania dla tych w zapędach dwustu czytelników każdego wpisu. Dlatego dziś przynoszę Wam moją pierwszą książkę z wydawnictwa Amaltea i pierwszą czeską powieść o zdecydowanie zbyt długiego czasu, czyli – Guwernantkę Vladimíra Macury. Zapraszam.
środa, 24 października 2018
O smutnych kobietach uprawiających seks | "Histeryczki" Roxane Gay
Histeryczki to zbiór opowiadań afroamerykańskiej pisarki Roxane Gay, znanej z tomu esejów Bad Feminist oraz wspomnień Hunger: A Memoir of (My) Body, i zarazem jej pierwsza wydana po polsku książka. W Stanach przyjęta bardzo dobrze, w Polsce prawdopodobnie przejdzie bez większego echa (obym się myliła) jako wydana przez małe wydawnictwo niesłynące ze swojej niszowości. A szkoda, gdyż jest to na tyle dobra i ciekawa pozycja, że przez krótki moment zastanawiałam się nawet, czy nie trafi do czołówki najlepszych tegorocznych premier. Zapraszam.
wtorek, 9 października 2018
O porządku, empatii i macierzyństwie | "Małe ogniska" Celeste Ng
Całkiem możliwe, że Małe ogniska okażą się najbardziej pozytywnym zaskoczeniem tego roku. I nie chodzi o to, że do amerykańskich bestsellerów podchodzę bardzo nieufnie. Tak naprawdę to ja zaskoczyłam samą siebie. Nie sądziłam, że przy tak wielu zastrzeżeniach wobec książki jestem w stanie tak mocno zaangażować się w jej fabułę i życie bohaterów. Że moje serce potrafi w aż takim stopniu olać rozum. Zapraszam.
piątek, 5 października 2018
O tym, za co nie lubię mojej ulubionej pisarki | "Grace i Grace" M. Atwood
Dziś, moi drodzy, przychodzę do Was z kolejną książką Margaret Atwood. Ósmą, którą przeczytałam i siódmą, którą opisuję na blogu. Jej powieści to moje zeszłoroczne odkrycie, a ona sama dołączyła do grona moich ulubionych autorów. Jednak nawet w przypadku najlepszych pisarzy czytelnik dochodzi w pewnym momencie do punktu, w którym musi powiedzieć: "kocham go/ją, ale to w jego/jej pisaniu mi przeszkadza". Tak też stało się ze mną. I teraz, z odpowiednią dawką fanowskiej miłości, opowiem Wam o największym literackim grzechu Atwood. Zapraszam.
niedziela, 23 września 2018
O Korei Północnej z unikalnej perspektywy | "Oskarżenie. Opowieści totalitarne" Bandi
O Oskarżeniu nie potrafię pisać bez wyrzutów sumienia. To zbiór ośmiu opowiadań północnokoreańskiego pisarza kryjącego się pod pseudonimem „Bandi” – „Świetlik” – które zostały przemycone zagranicę przez jednego z uciekinierów. To już na wstępie budzi skojarzenia z laureatem Nagrody Nobla, Aleksandrem Sołżenicynem, i nadaje pewną wagę samej książce. I dlatego nie mogę nie napisać jednego: szkoda, że na miejscu Oskarżenia nie pojawiła się lepsza literatura. Zapraszam.
piątek, 27 lipca 2018
O ciekawym czytelniczym przypadku | "Inni ludzie" D. Masłowska
Przed lekturą Innych ludzi miałam do nich bardzo dziwny stosunek. Przede wszystkim: nie znałam żadnego dzieła Masłowskiej. Od dawna planowałam przeczytać Wojnę polsko-ruską, ale jakoś zawsze znajdywałam coś innego podczas wizyt w bibliotece. Po drugie: wiedziałam z kilku źródeł, że ta książka (w sensie Inni ludzie) nie poszerzy raczej mojej wiedzy o świecie, ale że też powinna mi się spodobać pod względem stylu. Po trzecie: jej wypożyczenie akurat w tym momencie było całkowitym impulsem. A jak skończyła się ta historia? Zapraszam.
poniedziałek, 23 lipca 2018
O powieści, która nic nie zmieniła | "Anglicy na pokładzie" M. Kneale
Zawsze czuję pewien dyskomfort, pisząc negatywnie o powieściach, które podobały się wszystkim i które wszyscy mi polecali. Zwłaszcza, jeśli doskonale rozumiem, dlaczego im się podobały, a dlaczego mnie nie. I tak właśnie jest w przypadku nominowanych do Nagrody Bookera Anglików na pokładzie autorstwa Matthew Kneale'a (znanego mi już z bardzo dobrych Drobnych występków w czasach obfitości), którzy okazali się dla mnie sporym rozczarowaniem. Zapraszam.
czwartek, 19 lipca 2018
O trzech drogach ucieczki | "Godziny" M. Cunningham
Najpierw obejrzałam pierwszych 10 minut filmu. Potem stwierdziłam, że jest zbyt dobry, by oglądać go bez znajomości kontekstu, czyli Pani Dalloway. Przeczytałam ją więc, a potem w moje łapki wpadły Godziny - bestsellerowa powieść nagrodzona Pulitzerem i PEN/Faulkner Award. I jakkolwiek dobra nie okaże się jej ekranizacja, to nie pożałuję, że odwlokłam jej oglądanie, by przeczytać książkę. Zapraszam.
sobota, 14 lipca 2018
O anarchistycznie fantastycznej historii miłosnej | "Piana dni" B. Vian
Chęć zapoznania się z Pianą dni (znaną również po polsku jako Piana złudzeń) pojawiła się u mnie dawno temu, gdy czytałam przede wszystkim fantastykę, a tę pozycję przedstawiono mi jako jej klasykę. Po lekturze cieszę jednak, że udało mi się ją upolować dopiero w zeszłym roku i spojrzeć na nią przede wszystkim jako na znakomity kawałek literatury współczesnej. Któremu, mimo wszystko, do ideału trochę brakuje. Zapraszam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















