czwartek, 23 kwietnia 2015

[119] Pamiętaj, że grzechem jest ZABIĆ DROZDA


Lata trzydzieste XX wieku, małe miasteczko na południu USA. Atticus Finch, adwokat i głowa rodziny, broni młodego Murzyna oskarżonego o zgwałcenie biednej białej dziewczyny. Prosta sprawa sądowa z powodu wszechpanującego rasizmu, urasta do rangi symbolu. W codziennej walce o równouprawnienie czarnych jak echo powraca pytanie o to, gdzie przebiegają granice ludzkiej tolerancji. Zabić drozda to wstrząsająca historia o dzieciństwie i kryzysie sumienia. Poruszająca opowieść odwołuje się do tego, co o życiu człowieka najcenniejsze: miłości, współczucia i dobroci.
[źródło: Lubimy Czytać]

Przeglądając drugi rządek książek w mojej biblioteczce, natknęłam się na tę serię. Swego czasu moja mam sumiennie kupowała dla mnie tę serię, ale wstyd mi się przyznać, że przeczytałam tylko jakieś 10 pozycji. Teraz natknęłam się na Zabić drozda - książkę, którą chciałam przeczytać już jakiś czas temu w ramach listy 100 BBC, lecz na temat której nic prawie nie wiedziałam. Zapoznałam się więc ostrożnie z opisem na okładce, następnie przeczytałam pierwsze kilkanaście stron, potem kolejne, by w końcu przepaść bez reszty.

a polskie wydanie wciąż czeka
na ładną okładkę
Właściwie to ciężko napisać coś o tej książce, bo chyba powiedziano już wszystko. Ale postaram się oddać jej charakter jak najlepiej. Autorka użyła tutaj motywu dość popularnego w obecnie publikowanych książkach: niewinności dziecka w obliczu niesprawiedliwości społecznej. Mimo że niewolnictwo w USA upadło osiemdziesiąt lat przed akcją powieścią, na południu kraju większość ludności (oczywiście tej białej) uważała czarnoskórych za gorszych od siebie. Bardzo niewiele osób widziało potrzebę prawdziwej równości. Ale Skaut oraz Jem nie rozumieją tego. Znamienna jest scena, gdy dziewczynka pyta Atticusa, dlaczego ludzie tak potępiają Hitlera, a sami skazują człowieka na śmierć tylko dlatego, że jest czarny.

Jednak ta książka nie zyskałaby takiej sławy, gdyby traktowała jedynie o rasizmie. Już na okładce poinformowano mnie, że jest to po prostu opowieść o ludzkiej odwadze i przyzwoitości. Ale nie tylko. Harper Lee ukazuje wspaniały obraz relacji pomiędzy dziećmi a rodzicami, pełen szacunku i otwartości. Postacie są genialne skonstruowane, co mogą zawdzięczać wzorowaniu się autorki na prawdziwych osobach. Każdy bohater ma swoją własną historię, które zlewają się razem w spójną całość.

Cała historia dzieje się na tle barwnego obrazu lokalnej społeczności i prowincjonalnej amerykańskiej przyrody. Autorka, posługując się prostym językiem dziecka, świetnie oddała rzeczywistość, którą zapamiętała ze swojego dzieciństwa. Okraszona wieloznacznym zakończeniem powieść w przerażająco nieskomplikowany sposób skłania do przemyśleń na wielu polach. To po prostu trzeba przeczytać.

Marre



film ciągle czeka na swoją kolejkę :)
źródło: serialeifilmy.pl
Autor: Harper Lee
Tytuł: "Zabić drozda"
Oryg. tytuł: "To kill a Mockingbird"
Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Maciej Szymański
Stron: 365
I wydanie: 1960 (PL - 1969)
Gatunek: obyczajowe
Ocena: 9,5/10

3 komentarze:

  1. Czytałam w zeszłym roku w ramach konkursu i jestem zadowolona, że mogłam poznać tą pozycję.Świetna książka, wielowymiarowa i po prostu prawdziwa :).
    Wow, to jest jakiś film :O?Nie wiedziałam, trzeba szybko to nadrobić ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj mam w planach od dawna, a z moimi planami tak bywa, że zanim się zrealizują cała wieczność mija ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Zabić drozda" mam w planach, znalazłam nawet egzemplarz w bibliotece, więc gdy tylko zmniejszy mi się lista książek do przeczytania "na już, a najlepiej na wczoraj", wypożyczę ją sobie :)

    OdpowiedzUsuń