poniedziałek, 29 czerwca 2015

[142] NIEBEZPIECZNE KOBIETY kryją się wszędzie

Niebezpieczne kobiety - antologia pod redakcją George'a R.R. Martina i Gardnera Dozoisa
Autor: zbiorowy
Zredagowali: George R.R. Martin i Gardner Dozois
Tytuł: "Niebezpieczne kobiety"
Oryg. tytuł: "Dangerous Women"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Krystyna Chodorowska, Mirosław P. Jabłoński, Michał Jakuszewski, Beata Rosadzińska
Stron: 951
I wydanie: 2013 [PL - 2015]
Gatunek: antologia fantastyczna
Ocena: 6,5/10







Książka wydana pod egidą George’a R.R. Martina i Gardnera Dozois opowiada o niebezpiecznych kobietach. Są wśród nich wojowniczki, przemierzające otchłanie kosmosu kobiety obcych ras, superbohaterki, weteranki wojenne, czarodziejki i buntowniczki, zabójczynie i królowe. Książka składa się wyłącznie z premierowych utworów i stanowi bogaty przekrój najpopularniejszych obecnie gatunków. Sam George R.R. Martin napisał minipowieść Księżniczka i królowa opowiadającą o Tańcu Smoków, krwawej wojnie domowej, która rozdarła Westeros dwieście lat przed wydarzeniami opisywanymi w Grze o tron.
[źródło opisu: okładka]

Antologii raczej nie czytuję. Bo są grube i szansa na trafienie na coś dobrego jest jeszcze mniejsza niż w zbiorze opowiadań jednego autora [bo jeśli ten z zasady pisze dobrze, to i masz jakąś gwarancję]. Jednak sama idea antologii jest mi niezwykle bliska. Chodzi mi o antologie, takie jak ta: z narzuconym z góry elementem, wątkiem. Gdyby ktoś zaproponował mi kiedyś napisanie opowiadania do czegoś takiego, nie zawahałabym się ani chwili. Bo uważam to za niezwykle stymulujące kreatywnie. Za swego rodzaju wyścig, kto kreatywniej podejdzie do tematu.

Tak jest też w przypadku Niebezpiecznych kobiet. Z początku oczekiwałam czysto fantastycznej antologii, ale znalazłam tu reprezentantów większości gatunków. Mamy więc 3 kryminały, 4 powieści historyczne. 1 space operę, 4 klasyczne fantasy, 2 urban fantasy, 2 dystopie, 1 erotyczne nie-wiadomo-co [tak, to ta dwója] i nie tylko.

Dużą zaletą jest jakość warsztatowa utworów. Nie ma żadnych "bubli", język jest porządny, widać, że autorzy mają duże doświadczenie w posługiwaniu się słowem. Jednak żaden z nich mnie pod tym względem nie porwał. Żaden się nie wyróżnił [nie mówię tutaj o Caroline Spector, której bohaterka sporo przeklina nawet poza dialogami].

Antologię jako całokształt oceniam jako naprawdę dobrą, mimo że większość tytułów raczej mnie znudziła, a nawet wymęczyła. Tak, to mój największy zarzut do prezentowanych utworów. Drugi to pójście autorów na łatwiznę. No błagam, złodziejki i morderczynie? Nie pomyślałabym o czymś takim -_- Opowiadanie po raz kolejny udowodniło jak trudnym, wymagającym i niewdzięcznym jest gatunkiem.

Kilka utworów jednak naprawdę mi się spodobało. Moje serce też jest złamane oczarowało mnie duszną atmosferą niepewności oraz niejednoznaczne zakończenie. Zapasy z Jezusem zraziły mnie jechaniem na kontrowersyjnym tytule, ale okazały się też przezabawne i przedstawiały ciekawą wersję femme fatale. Sąsiedzi to z pewnością najlepszy utwór w zbiorku. Autorka mistrzowsko weszła do głowy osoby chorującej na Alzheimmera i pod koniec już sama nie wiedziałam, co jest rzeczywistością, a co urojeniem. Czy oszukuje mnie mój mózg czy cały świat. Na wyróżnienie zasługuje też Druga arabeska, bardzo powoli [dałabym je tylko za ten tytuł!], w której Nancy Kress zastanawia się za sensem piękna w bezwzględnym, postapokaliptycznym świecie.

Kilka zdań należy się też Królowej i księżniczce Martina. Chociażby dlatego, że zajmuje prawie 1/9 zbioru. Pisarz w tej mikropowieści ze świata Pieśni Lodu i Ognia przedstawił przebieg Tańca Smoków, który w pewien sposób zapoczątkował tradycję wykłócania się o Żelazny Tron w Westeros ;P Jest to naprawdę bite 100 stron tekstu w kronikarskiej formie [minimum dialogów...]. Ciekawe na początku i na końcu, gdy już wiesz, że zaraz skończysz.

Jest to jednak naprawdę porządna antologia. Zachęciła mnie do sięgnięcia po twórczość Megan Abbott, a także serię Martina Dzikie Karty, ze świata której  pochodzą Kłamstwa, które powiedziała mi matka. Średnia ocen wychodzi 5.5, ale ja podwyższam do 6.5, bo wspominam mimo wszystko będę przyjemnie. Polecam, ale radzę zarezerwować sobie więcej czasu :)

Marre

ŚREDNIA: 5,71/10
Joe Abercrombie Też mi desperado [4/10]
Megan Abbott Moje serce też jest złamane [8/10]
Cecelia Holland Pieśń Nory [6/10]
Melinda Snodgrass Dłonie, których nie ma [5/10]
Jim Butcher Bombowe laski [4/10]
Carrie Vaughn Raisa Stiepanova [5/10]
Joe R. Lansdale Zapasy z Jezusem [8/10]
Megan Lindholm Sąsiedzi [9/10]
Lawrence Block Wiem, jak je wybrać [2/10]
Brandon Sanderson Cienie dla Ciszy w lasach piekła [6/10]
Sharon Kay Penman Królowa na wygnaniu [4/10]
Lev Grossman Dziewczyna w lustrze [7/10]
Nancy Kress Druga arabeska, bardzo powoli [8/10]
Diana Rowland Miasto łazarz [4/10]
Diana Gabaldon Prawiczki [5/10]
Sherrilyn Kenyon Piekło nie zna furii [3/10]
S.M. Stirling Ogłaszając wyrok [6,5/10]
Sam Sykes Imię bestii [7/10]
Pat Cardigan Opiekunki [5,5/10]
Caroline Spector Kłamstwa, które powiedziała mi matka [6/10]
George R.R. Martin Królowa i księżniczka [7/10]


12 komentarzy:

  1. Kusi mnie ta książka. Z czystej ciekawości mnie kusi. :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusi mnie... Jak się obronię to jakąś mam sobie kupić... ale nie wiem jeszcze jaką...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi tam "Niebezpieczne kobiety" podobały się bardzo, choć dwa opowiadania - mimo ciekawego pomysłu - zostały napisane w nie do końca przekonujący sposób.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli tak jak można się spodziewać po antologiach - są lepsze i gorsze opowiadania ;)
    Bardzo mnie ciekawi ten zbiór, muszę się na niego skusić!

    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dosyć sceptyczne podejście dla antologii, ale dla tej chyba zrobię wyjątek...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nazwiska autorów, którzy stworzyli antologię robią wrażenie :)

    Pozdrawiam i zapraszam:
    http://zapomnianypokoj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale właśnie ci znani zawiedli mnie najbardziej :\ Szczególnie Abercrombie, o którym sporo dobrego słyszałam, a wyszło ładnie mówiąc przeciętnie...

      Usuń
  7. Mamy podobne odczucia co do tej antologii. Ale ja, jako facet spojrzałem na nią zupełnie inaczej i podobały mi się opowiadania, które nie zachwyciły ciebie i na odwrót :)
    Doszły mnie słuchy, że ma być wydana druga część "Niebezpiecznych kobiet", ale ja mówię stop i nigdy więcej takiej bezkształtnej cegle.
    P.S. A świetne nazwiska, które się nie popisały, najbardziej bolą :(
    Pozdrawiam
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej?... Nie, z grubasów mam do przeczytania "Legion" Cherezińskiej i kolejne tomy "Pieśni Lodu i Ognia", więc podziękuję, szczególnie że tę pozycję czytałam miesiąc z przerwami, żeby mieć co recenzować :)

      Usuń
  8. Książka mnie kusi, ale Twoja recenzja niezbyt wiele o niej mówi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ale ciężko pisać o antologii całościowo poza tym, czy się podobała, czy nie :\ Nie jest to moja najlepsza recenzja, przyznaję.

      Usuń