wtorek, 8 lipca 2014

AAAAAAA 10 000 WYŚWIETLEŃ!

Powinnam była świętować już z rana, ale nie byłam gotowa, bo się zagapiłam.

MAMY 10 000 WYŚWIETLEŃ W 4 MIESIĄCE.

Właściwie, to nie wiem, czy to dużo, czy mało. ALE NIE MOGĘ PRZESTAĆ CIESZYĆ MICHY.

A z tej okazji zrobiłam coś, co planowałam od jakiegoś czasu, chociaż wciąż nie jestem pewna. ZAŁOŻYŁAM FANPAGE'A! (kliknijcie w ten  kwadracik po lewej stronie :))

Wciąż jeszcze powoli ogarniam, ale idzie mi coraz lepiej! Nawet internet się zlitował i pozwolił wstawić zdjęcia ;)

Na razie znajdziecie tam mój wczorajszy mini stosik i może wstawię jeszcze kilka obrazków, które gnieżdżą się w odmętach mego dysku C. Ale przede wszystkim będę świętować z "ZOO CITY" LAUREN BEUKES.

Dziękuję za regularne włażenie i życzę miłego czytania (LAJKOWAĆ!)

Marre

[57] Życie na tle KATEDRY W BARCELONIE

Autor: Ildefonso Falcones
Tytuł: "Katedra w Barcelonie"
Oryg. tytuł: "La Catedral del Mar"
Wydawnictwo: Albratros
Tłumaczenie: Magdalena Płachta
Stron: 590
I wydanie: 2006 (PL - 2007)
Gatunek: powieść historyczna
Ocena: 5/10








I połowa XIV w. Barcelona. Arnau Estanyol jest synem zbiegłego chłopa pańszczyźnianego. Stopniowo staje się ze służącego, tragarzem, bankierem, konsulem morskim, a w końcu więźniem inkwizycji. Z jego losami splatają losy kościoła Santa Maria del Mar, budowanego rękami mieszkańców biednej dzielnicy Ribera.

poniedziałek, 7 lipca 2014

między postami: Kiedy założyć bloga książkowego?

Na początku pozwolę sobie wyrazić taką małą złudną nadzieję: może mój artykuł odwiedzie chociaż jedną osobę od założenia totalnie niepotrzebnego, totalnie nieczytanego, totalnie niedobrego bloga książkowego. A takich jest w blogosferze całe mnóstwo. Wiem, że mój blog jest jeszcze raczej młody i ktoś może uznać, iż nie mam podstaw do pisania o tym - trudno, taki mój ból pewnego zbioru niepowtarzających się czterech liter. Poniżej zapiszę 10 pytań pół żartem, pół serio zachęcających do zrobienia rachunku sumienia przed rejestracją domeny w bloggerze/wordpressie/onecie/inne.

1. CZY KOCHASZ KSIĄŻKI NAD WSZYSTKO INNE?
    A przynajmniej nad większość rzeczy? (Jeśli zaliczasz się do tej drugiej grupy - będę cię miała na oku...)

2. CZY CZYTASZ MIN. 5 KSIĄŻEK MIESIĘCZNIE?
    Prędzej czy później niemal każdy zejdzie do tej ilości, więc potrzebujesz pewnego zapasu.

3. ILE RÓŻNYCH GATUNKÓW CZYTUJESZ REGULARNIE?
    Przyda się chociaż niewielka specjalizacja.

4. A JAK CZĘSTO CZYTUJESZ COŚ SPOZA TYCH GATUNKÓW?

5. ILE KSIĄŻEK W ŻYCIU PRZECZYTAŁEŚ?
    Raczej nie powinno się wyznaczać żadnego minimum, ale dwieście przeczytanych z włączonym mózgiem brzmi już nieźle. Nawet jeśli szybko nadrabiasz zaległości, to zaczekaj aż je nadrobisz.

6. JAK WYGLĄDA TWOJA REAKCJA PO PRZECZYTANEJ KSIĄŻCE?
   Chodzi o zdolność do krytyki, analitycznego czytania. Jeżeli raduje cię sama czynność czytania i nie potrafisz nikogo urazić, to zazdroszczę i radzę kontynuować tę wielką harmonię.

7. JAK WYGLĄDA TWOJA REAKCJA PO PRZECZYTANEJ KSIĄŻCE? 2
   Czy kiedy ktoś zada ci pytania: "Jak ci się podoba ta książka?", to potrafisz odpowiedzieć tylko "Fajna.", czy może bierzesz głęboki wdech i zaczynasz mówić o tym, że pomysł genialny, ale schematycznie zrealizowany, pisarz ma genialny styl, ale tłumacz i korektor byli chyba naćpani?

8. CZY JAK ZACZYNASZ CZYTAĆ SERIĘ, TO MUSISZ PRZECZYTAĆ OD RAZU WSZYSTKIE TOMY POD RZĄD?
     Smutne, ale prawdziwe. Też kiedyś tak miałam, ale przy prowadzeniu bloga, to kiepska strategia.

9.  CZY POTRAFIŁBYŚ POWIEDZIEĆ TO WSZYSTKO AUTOROWI PROSTO W TWARZ?
     Z tym o i ja miałabym chyba drobne opory, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że przy pewnej popularność istnieje możliwość, że pisarz to czyta.

10. CZY POTRAFISZ POWSTRZYMAĆ CIĘTY JĘZYCZEK I NEGATYWNE EMOCJE?
      Ja się dopiero uczę.

A wreszcie wisienka na torcie:

CZY UMIESZ PISAĆ?
Pytanie podstawowe, aczkolwiek chyba nie zawsze dla wszystkich oczywiste.

Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś rady, to niech napisze w komentarzu - z chęcią dopiszę to, oznaczając autora.

Marre

niedziela, 6 lipca 2014

[56] PAN LODOWEGO OGRODU #3 - Dlaczego warto było czekać


Pan z wami! Jako i Ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia.

Wystarczyło zaledwie czworo Ziemian, by z planety Midgaard uczynić prawdziwe piekło. Ich tropem, znaczonym niewyobrażalnymi okrucieństwami, podąża Vuko Drakkainen. Kierowany nieujarzmioną determinacją, krok za krokiem przedziera się przez koszmar niczym z chorej wyobraźni Hieronima Boscha.

[źródło opisu: okładka]

Czerwiec 2014 - podsumowanie

No to wróciłam i już do końca miesiąca jestem z wami (a potem znowu mnie nie ma, ale ciii). Bieszczady cudowne, szlaki trochę gorsze, ale dla tych widoków - warto!