sobota, 24 czerwca 2017

#WSKRÓCIE: "Łaska" Anny Kańtoch | "Listy do brata" Van Gogha | "Kraina śniegu" Yanusariego Kawabaty


Tak, dobrze widzicie, moi drodzy, to nowy pseudocykl na blogu. Jego powstanie jest spowodowane faktem, iż czytam sporo powieści, które niekoniecznie mam potrzebę i czas recenzować w pełnym wymiarze. A w najbliższych miesiącach pojawi się takowych prawdopodobnie jeszcze więcej w związku z lekturą książek do olimpiady. Brak jakiejkolwiek wzmianki nie jest wyjściem, ponieważ później dopytujecie się w komentarzach do podsumowań miesiąca o konkretne pozycje, więc i tak coś o nich w końcu piszę. Osobny post wydaje się dużo lepszym pomysłem. Wstępnie będzie ukazywał się jeden miesięcznie, chyba że liczba książek znacząco wzrośnie lub zmaleje.

środa, 21 czerwca 2017

Maciej Wasielewski "Jutro przypłynie królowa" | Tabu małej wyspy


Po Jutro przypłynie królowa sięgnęłam dosyć przypadkowo i równie przypadkowa była moja wiedza o wyspie Pitcairn. Kojarzyłam jej nazwę, kojarzyłam okręt Bounty, ale, prawdę mówiąc, niewiele więcej. Znajdowałam się więc w jednej z dwóch najdogodniejszych pozycji dla recenzenta literatury faktu (przynajmniej w moim mniemaniu): wiedzieć na dany temat wszystko albo nic. Ja oddałam się całkowicie w ręce, a raczej słowa, Macieja Wasielewskiego. Dobra to była decyzja.

sobota, 17 czerwca 2017

Dorota Warakomska "Droga 66" | Autem przez Stany

zdjęcie w tle: Gabriel Millos | Flickr



Do sięgnięcia po Drogę 66 zachęciła mnie, nietypowo, promocja z okazji Światowego Dnia Książki na Woblink: jej audiobook można było pobrać całkiem za darmo. A ja akurat poszukiwałam czegoś do posłuchania w czasie majówkowego układania puzzli (którego efekt możecie zobaczyć tutaj). I zamiast sięgnąć po Balzaca z Wolnych Lektur, wybrałam książkę Doroty Warakomskiej - dziennikarki telewizyjnej, pełniącej m.in. przez cztery lata funkcję korespondentki TVP w Stanach Zjednoczonych. Tak więc nie byle kogo. Tym bardziej szkoda zmarnowanego potencjału Drogi 66.

środa, 14 czerwca 2017

Lutz Seiler "Kruso" | Bez granic nie ma wolności


Istnieje grupa powieści trudnych, męczących, ale przez to niezwykle satysfakcjonujących. Które hipnotyzują, ale swoją formą uniemożliwiają "wciągnięcie się". Ale które, w miarę jak odkrywamy, że nie mamy do czynienia wyłącznie z piękną wydmuszką, zwyczajnie zachwycają. I Kruso do nich należy.

sobota, 10 czerwca 2017

Jacek Dehnel "Lala" | Pomnik ku czci opowieści


Po lekturze wspaniałego Saturna mój wybór kolejnej spośród książek Jacka Dehnela padł właśnie na Lalę, chyba najbardziej znaną jego powieść. Akurat przypadała jedenasta rocznica pierwszego wydania i opublikowano Życie Lali*, czyli zbiór zapisków głównej bohaterki. Mało która książka może się pochwalić tak nietypowym "dodatkiem" (a może to Lala powinna być nazywana dodatkiem?). Bo i nie jest to pozycja typowa.