środa, 27 sierpnia 2014

[72] DAWCA pamięci, szczęścia, bólu, prawdziwego życia

Autor: Lois Lowry
Tytuł: "Dawca"
Oryg. tytuł: "The Giver"
Wydawnictwo: Media Rodzina
Tłumaczenie: Piotr Szymczak
Stron: 206
I wydanie: 1993 (PL - 2003)
Gatunek: antyutopia dla młodzieży
Ocena: 7/10








W świecie Jonasza wszystko jest doskonałe: nie ma bólu, przemocy ani cierpienia, nie trzeba podejmować decyzji ani dokonywać wyborów. Nie ma też barw, muzyki ani uczuć. Obowiązuje tu ścisły regulamin, którego nikt nie waży się łamać. Każdy zna przypisaną mu rolę w społeczeństwie i wykonuje ją perfekcyjnie. Dwunastoletni Jonasz ma właśnie otrzymać swoją i rozpocząć szkolenie. Wtedy dowiaduje się czegoś, co nim wstrząsa i burzy tak mozolnie wypracowany ład jego świata.
[źródło opisu: okładka]

"Dawca" reklamowany był jako orwelowski "Rok 1984" dla dzieci. A ja zawsze się czepiam tego typu sformułowań. Szczególnie, że Rok 1994 mnie powalił. A Dawca jest po prostu dobry.

Jakie są podobieństwa? Jest to antyutopia i kończy się w nietypowy sposób. Może była wyjątkowa w 1993 roku, kiedy została wydana, ale w dzisiejszym nawale dystopii młodzieżowych nie wyróżnia się zbytnio. Autorka nie stara się wyróżniać, bo wtedy nie było takiej potrzeby. I to czuć. Czuć swobodną oryginalność.

Książka jest za krótka. Bardzo mi to przeszkadzało. Wielu sprawom nie poświęcano wystarczająco dużo uwagi, a czas mijał zbyt szybko. Autorka ledwo "liznęła" szkolenie Jonasza, a ja chciałam wiedzieć jak najwięcej o tym, jak reagował na nieznane sobie zjawiska i przedmioty. Głównie ten aspekt wpłynął na moją ocenę. Za krótko, za mało, grr... Również owa "krótkość" wpływa na charakter Jonasza. Mam wrażenie, że gdyby dodać jakiś wątek, to chłopakowi wyszłoby to na dobre ;)

Jednak pomimo wymienionych wad książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Jest prosta i w prosty sposób przekazuje ważne wartości. Jej największą zaletą jest chyba niebanalne zakończenie (O CO W TYM CHODZI?!). Polecam wszystkim, mimo że jest skierowana raczej do młodszego czytelnika.

Marre

PS. Ale do kina i tak nie pójdę.

PPS. Ta recenzja jest tragiczna. Pisałam ją w trzech ratach. Ostatnio nie mogę się zmobilizować. Błagam, poślijcie mi wirtualnego, niezbyt bolesnego kopa w... No wiecie. Może to coś pomoże ;)


Meryl Streep <3
źródło: booklips.pl



Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytam fantastykę
Dystopia 2014
Historia z trupem
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 130+1=131cm

6 komentarzy:

  1. Widziałam zwiastun... teraz widzę recenzję. Czas przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Orwell napisał "Rok 1984" :) Myślę, że tą książkę przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry, literówka. Nie wykryłam tego i zaraz poprawiam xD

      Usuń
  3. rczej nie siegnę po tę lekturę, ponieważ dzieła podone do Orwellowskich nie podobają mi sie, jak same książki Orwella.
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak przeczytam :D Byłam dzisiaj na filmie i choć jestem padnięta to film był świetny i na pewno nie raz go jeszcze obejrzę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. widziałem film, moim zdaniem świetny, za książkę zabiorę się kiedy pozbędę się swojego stosiku do przeczytania :) na moim blogu jest recenzja filmu, napisana przez moją koleżankę, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń