środa, 12 kwietnia 2017

Rafał Cichowski "Pył Ziemi" | Czy w tym szaleństwie jest metoda?


Miesiąc temu przeczytałam debiutancką książkę Rafał Cichowskiego, 2049. Nie była najlepsza (recenzja tutaj), ale czułam jednocześnie, że autor nie zaprezentował w niej pełni swoich możliwości. Dlatego też Pył Ziemi kusił mnie; zwłaszcza iż wydawał się bardzo odległy od poprzedniej powieści. Zaryzykowałam. I faktycznie, oba utwory naprawdę się różnią. Choć niekoniecznie poziomem.

sobota, 8 kwietnia 2017

Haruki Murakami "Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa" | O przeszłości

grafika: filmik Knopfdoubleday


Do Bezbarwnego Tsukuru i lat jego pielgrzymstwa podchodziłam z dużym zapałem. Grudniowa lektura Przygody z owcą uświadomiła mi, że nie wszystkie książki tego autora się dla mnie nadają, a niektóre nawet bardzo nie, więc następnym razem udałam się do kogoś, kto ma w tej dziedzinie większe doświadczenie. Poprosiłam o coś bliższego cudownemu Norwegian Wood (moja recenzja tutaj) i otrzymałam właśnie Bezbarwnego Tsukuru. I choć przez sporą część książki moje odczucia były dosyć mieszane (choć jakże błędne!), to zakończywszy lekturę, uważam jej rekomendację za niezwykle trafną.

środa, 5 kwietnia 2017

MARZEC 2017 - podsumowanie miesiąca i stosik


Miniony miesiąc mogę zaliczyć do udanych. Dużo czytałam, a co więcej: czytałam dużo klasyki. Ponad połowę z wymienionych poniżej pozycji można spokojnie zaliczyć do tej kategorii. Poza tym: dużo pisałam. Znaczy pisałam tyle, ile powinnam, co mnie bardzo cieszy. W dodatku koniec miesiąca przyniósł mi sporo pomysłów na okołoksiążkowe posty i postaram się je systematycznie realizować. Rozkwita fan page, wysoki poziom odsłon wciąż się utrzymuje, za to pojawiło się więcej komentarzy niż w bardzo słabym pod tym względem lutym. Żyć, nie umierać!

wtorek, 4 kwietnia 2017

Wygraj "Milionerkę" Ewy Winnickiej! - wyniki konkursu


Po długich zastanowieniach (mam wrażenie, że łatwiej wybrać jedną odpowiedź z dziesięciu niż jedną z dwóch) i licznych konsultacjach wyłoniłam zwycięzce i czym prędzej dzielę werdyktem.

Milionerka. Zagadka Barbary Piaseckiej-Johnson wędruje do...

Wery11160!

Gratulacje! Choć ze swojej strony dodam, że sklep powinien posiadać asortyment dla fetyszystów płci obojga ;) Mail z prośbą o dane do wysyłki już powędrował do ciebie.

Marre

sobota, 1 kwietnia 2017

Ewa Winnicka - "Milionerka. Zagadka Barbary Piaseckiej-Johnson" | Współczucie dla milionerki


Do lektury Milionerki zasiadłam z bardzo ogólnymi wiadomościami na temat Barbary Piaseckiej-Johnson. Być może dlatego, że najwięcej mówiło się o niej w Polsce wtedy, kiedy mnie nie było jeszcze na świecie i/lub kiedy interesowały mnie wyłącznie lalki oraz klocki (i pomału też książki, ale to osobny temat). Rozpoczęłam więc czytanie tej pozycji bez żadnych uprzedzeń, co chyba ważne w przypadku tak kontrowersyjnej postaci. Ale, czego zupełnie się nie spodziewałam, skończyłam ją z dość mocno skonkretyzowaną opinią. Co wadą w tym wypadku raczej nie jest.