czwartek, 25 grudnia 2014

[88] Andrzej Ziemiański - POMNIK CESARZOWEJ ACHAI #3 | Znalazłszy złoty środek

Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: "Pomnik Cesarzowej Achai #3"
Seria: "Pomnik Cesarzowej Achai"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilustracje: Dominik Broniek
Stron: 793
I wydanie: 2014
Gatunek: fantasy, sciencefiction
Ocena: 9/10








Oto jedna z tych książek, do których podchodzę jak do jeża. Bo pierwsza część była rewelacyjna, ale druga już mniej (czyt. przemilitaryzowana, przepolitykowana). Bo lepiej się pozytywnie zaskoczyć, niż mocno rozczarować. Tym razem sprawdził się ten pierwszy scenariusz.

A to wam wystarczy za opis (mi musiało):
- Czy wiesz, że używanie pocisków, które eksplodują po uderzeniu w ciało, jest zakazane? - nie wytrzymał. - Dlaczego tniesz pociski na krzyż?!
Mielczarek powoli podniósł głowę znad imadła.
- Ano tnę bo jestem człowiekiem wierzącym, panie komandorze - odparł spokojnie. - W Boga wierzę, a krzyż to jego znak właśnie.
To by było tyle w temacie klimatu :D

To chyba jak na razie najlepsza seria z cyklu. Kluczem do mistrzostwa były chyba proporcje: początek spokojny, później trochę się wyjaśnia (czyli jeszcze więcej gmatwa), potem nieco militariów, strategii, by później zaczynającego się nużyć czytelnika walnąć z obucha końcową akcją. Ach, czemu to się już skończyło...

Ten tom czytałam powoli. Dużo stron, mało czasu. I pierwszy raz niesamowicie się z tego cieszyłam! Mogłam (a nawet musiałam!) spokojnie się delektować. Przez ponad dziesięć dni po prostu nie mogłam się doczekać zakończenia. He, he, głuptasek. Jeszcze dwa tomy przede mną wedle zapowiedzi, w tym jeden nienapisany. Przez tyle stron to Góry Pierścienia mogą się wywinąć na drugą stronę (właściwie dlaczego by nie?).

Jak już wspomniałam, to chyba najciekawsza część. To chyba z powodu, o czym również już wspomniałam, tych tajemnic. Autor zaczął komplikować. Kocham i nienawidzę, gdy autor tak poniewiera czytelnikiem, to cuś wyjaśniając, to cuś dodając nowego.

Podsumowując, w tej książce każdy znajdzie coś dla siebie. Akcję, działania wojskowe, tajemnice, magię, szpiegów i międzyświatową intrygę (to wcale nie jest spoiler, ale jeśli chcesz to przeczytać, to męcz się, męcz się!). Jeśli zniechęciłeś się do serii po/przed drugiej części, to bez wahania przyj na przód. Bo nagroda jest wielka. Polecam :D (a przyjaciółce dokupiłam na święta część czwartą i jeśli po nowym roku jej nie dostanę, to pozna mojego wewnętrznego Hulka).

Marre

PS. Prezentowy bilans świąteczny to dwie książki (jestem dziwna i wolę inne formy prezentów). I powiem tyle: kocham pewnego misia z najmroczniejszych zakątków Peru :3

PS2. 40 000 wyświetleń. Dziękuję, kochani, jesteście wielcy!



Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytam fantastykę
Historia z trupem
Czytam opasłe tomiska
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 159+5=164cm (przerosło mnie :o)

5 komentarzy:

  1. Rozbawił mnie Twój tekst odnośnie zapraszania do siebie... Twórcza to ja bynajmniej nie jestem ;)

    A tak na poważnie: Pomimo zachęcającej recenzji na razie sobie odpuszczę tę książkę tym bardziej, że nie czytałam poprzednich części... Ale kto wie? Może kiedyś skuszę się na całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj jak najbardziej, ale zacznij od "Achai" :)

      Usuń
  2. Cały cykl mam w planach przeczytać w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę tego uczucia pierwszego czytania :D i oby jak najszybciej

      Usuń
  3. O tym cyklu wiele słyszałam i koniecznie muszę go przeczytać. Lubię fantastykę więc dla mnie to pozycja obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń