sobota, 17 czerwca 2017

Dorota Warakomska "Droga 66" | Autem przez Stany

zdjęcie w tle: Gabriel Millos | Flickr



Do sięgnięcia po Drogę 66 zachęciła mnie, nietypowo, promocja z okazji Światowego Dnia Książki na Woblink: jej audiobook można było pobrać całkiem za darmo. A ja akurat poszukiwałam czegoś do posłuchania w czasie majówkowego układania puzzli (którego efekt możecie zobaczyć tutaj). I zamiast sięgnąć po Balzaca z Wolnych Lektur, wybrałam książkę Doroty Warakomskiej - dziennikarki telewizyjnej, pełniącej m.in. przez cztery lata funkcję korespondentki TVP w Stanach Zjednoczonych. Tak więc nie byle kogo. Tym bardziej szkoda zmarnowanego potencjału Drogi 66.

środa, 14 czerwca 2017

Lutz Seiler "Kruso" | Bez granic nie ma wolności


Istnieje grupa powieści trudnych, męczących, ale przez to niezwykle satysfakcjonujących. Które hipnotyzują, ale swoją formą uniemożliwiają "wciągnięcie się". Ale które, w miarę jak odkrywamy, że nie mamy do czynienia wyłącznie z piękną wydmuszką, zwyczajnie zachwycają. I Kruso do nich należy.

sobota, 10 czerwca 2017

Jacek Dehnel "Lala" | Pomnik ku czci opowieści


Po lekturze wspaniałego Saturna mój wybór kolejnej spośród książek Jacka Dehnela padł właśnie na Lalę, chyba najbardziej znaną jego powieść. Akurat przypadała jedenasta rocznica pierwszego wydania i opublikowano Życie Lali*, czyli zbiór zapisków głównej bohaterki. Mało która książka może się pochwalić tak nietypowym "dodatkiem" (a może to Lala powinna być nazywana dodatkiem?). Bo i nie jest to pozycja typowa.

środa, 7 czerwca 2017

Krzysztof Piskorski "Czterdzieści i cztery" | Rozkoszny miszmasz


Steampunk jest jedną z moich ulubionych fantastycznych konwencji, ale od dawna czułam brak takowej powieści z rodzimego podwórka w odpowiedni sposób osadzonej w naszej kulturze oraz historii. Dlatego też ucieszyłam się bardzo na wieść o premierze Czterdzieści i cztery. (Już sam tytuł robi to dobrze ;)). I przeczytawszy je, stwierdzam, że moja radość była jak najbardziej uzasadniona.

niedziela, 4 czerwca 2017

MAJ 2017 - podsumowanie miesiąca i stosik


Maj był miesiącem nierównym. Początek pod względem czytelniczym okazał się wyjątkowo leniwy, ale za to dopisała końcówka, kiedy czytałam jak szalona. Na blogu również świetnie - podjęłam rekordowe trzy współprace, fan page intensywnie się rozwija, a teksty cieszyły się Waszym zainteresowaniem. Doszłam jednak do pewnego ciekawego wniosku.