Czasami mam wrażenie, że mój czytelniczy gust jest do kitu, a najlepsze książki to nie te, które sobie kupuję, a które z ciekawości wypożyczę z biblioteki. Tak było w styczniu z genialną antywojenną satyrą na amerykański patriotyzm, czyli Długim marszem w połowie meczu, i tak jest w grudniu w przypadku powieści krytykującej inny wycinek amerykańskiego społeczeństwa – poruszającego zagadnienia rasy, Sprzedawczyka Paula Beatty’ego, nagrodzonego w 2016 roku Nagrodą Bookera. Zapraszam.
środa, 12 grudnia 2018
sobota, 8 grudnia 2018
O podwójnej niemożności | "Rzeźnia numer pięć" Kurt Vonnegut
W tym roku zdarzyło się tak, że czytałam sporo anglosaskiej klasyki, przede wszystkim powieści o olbrzymim znaczeniu dla światowego dziedzictwa i/lub popkultury. W grudniu, choć skupiam się na nadrabianiu premier, również nie mogło zabraknąć takich pozycji. Mój wybór padł na Rzeźnię numer pięć, przepięknie wznowioną w ostatnim czasie przez wydawnictwo Zysk i S-ka – jedną z najważniejszą powieści antywojennych, łączącą w sobie elementy absurdu oraz science fiction i dotyczącą jednego z najbardziej dramatycznych epizodów II wojny światowej: bombardowania Drezna.
wtorek, 21 czerwca 2016
Leonie Swann - SPRAWIEDLIWOŚĆ OWIEC | Niewykorzystany potencjał, czyli gdyby owce ruszyły się z miejsca
![]() |
| zdjęcie po prawej: context.time.com |
Z góry mówię, że zawiodłam się na tej książce. Autorka stworzyła wspaniały pomysł na fabułę. Co więcej, pomysł inspirujący, pomysł, który od razu wywołuje w głowie czytelnika myśl pt. To musi być dobre. Pomysł, który uruchamia wyobraźnię i rozczarowuje przy bliższym poznaniu.
Etykiety:
2005-2009,
5/10,
absurd,
Amber,
humor,
Kraśko Jan,
kryminał,
książki,
literatura niemiecka,
Swann Leonie
niedziela, 29 maja 2016
James McBride - PTAK DOBREGO BOGA | Cybulką być albo o tym, że dobre też może się przejeść
![]() |
| obraz po prawej: kids.britannica.com |
W 1857 roku ważą się losy stanu Kansas, rozdartego między zwolennikami niewolnictwa a jego przeciwnikami. Mały Henry Shackleford zrządzeniem losu zostaje wciągnięty w oko tego cyklonu. Porwany przez znanego abolicjonistę Johna Browna, włączony do jego armii obdartusów i głodomorów walczących z niewolnictwem, próbuje uniknąć śmierci przebrany za dziewczynę. (Co w zasadzie nie wydarzyłoby się, gdyby nie zjadł pewnej włochatej cybulki... Czujecie ten klimat?).
na podstawie opisu z okładki
niedziela, 26 lipca 2015
Franz Kafka - PROCES | Studium przytłoczenia czytelnika
Fabuły Procesu nie trzeba chyba nikomu szczególnie tłumaczyć: pewnego dnia Józef K. zostaje oskarżony. I to powinno wystarczyć, bo to najpewniejsze stwierdzenie w całej tej historii.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




