Nie pytajcie mnie, dlaczego tytuł tego posta brzmi jak tytuł powieści gotyckiej, bo to nie było zamierzone. A zebraliśmy się tutaj, by zastanowić się, jak minęła mi czytelniczo pierwsza połowa tego roku. W planie: omówienie pisemnie odrobiny niewinnych danych statystycznych i wybór najlepszych książek. Zapraszam.
czwartek, 5 lipca 2018
Dobrze, ciekawie, różnorodnie, albo o pierwszej połowie Roku Pańskiego 2018
Nie pytajcie mnie, dlaczego tytuł tego posta brzmi jak tytuł powieści gotyckiej, bo to nie było zamierzone. A zebraliśmy się tutaj, by zastanowić się, jak minęła mi czytelniczo pierwsza połowa tego roku. W planie: omówienie pisemnie odrobiny niewinnych danych statystycznych i wybór najlepszych książek. Zapraszam.
niedziela, 1 lipca 2018
środa, 27 czerwca 2018
MIĘDZY NOWOŚCIAMI - lipiec 2018
Zaczął się wydawniczy sezon ogórkowy i liczba premier spadła na łeb, na szyję - choć strony niektórych wydawnictw wyglądają raczej, jakby ktoś zapomniał wstawić informacje o nowościach. Ale co to dla nas bohaterów: udało mi się znaleźć dziewięć naprawdę dobrze się zapowiadających premier oraz wznowień. Zapraszam.
sobota, 23 czerwca 2018
O pasji do sztuki | "Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach" F. Verdier
![]() |
| W tle: jeden z obrazów Verdier, Résonances 3 z 2015 roku. Zakochałam się w jej pracach, więcej ich znajdziecie na jej stronie. |
Fabienne Verdier była jedną z pierwszych francuskich studentek, która wyjechała studiować w Chinach tamtejszą sztukę tradycyjną. Ale nie wybrała Pekinu ani Hongkongu, tylko prowincję, Syczuan. Spędziła tam dziesięć lat, a wspomnienia z tamtego okresu zawarła w książce pod tytułem Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach. Zapraszam na jej recenzję.
wtorek, 19 czerwca 2018
O połowicznym zachwycie i połowicznym rozczarowaniu | "Twarde światło" M. Crummey
Proszę, nie pozwalajcie mi chwalić książki przed jej połową, bo ostatnio za każdym razem, gdy to czynię, druga połowa usilnie stara się wymazać moje wszelkie wcześniejsze pozytywne wspomnienia. Tak było w przypadku Twardego światła - debiutanckiej książki kanadyjskiego pisarza Michaela Crummey'ego, w swojej twórczości opowiadającego o dawnej i współczesnej Nowej Fundlandii. Wcześniej czytałam już trzy jego późniejsze powieści, z czego recenzje Sweetland oraz Dostatku znajdziecie na blogu. Ale do meritum. Co poszło nie tak w przypadku Twardego światła? Zapraszam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




