piątek, 3 lipca 2015

[143] Andrzej Ziemiański - UCIECZKA Z FESTUNG BRESLAU | Holmes gangsterem w okupowanym Wrocławiu


Tak, tytuł mojej recenzji może trochę dziwić. Ja też bym się zdziwiła, gdyby ktoś mi przedstawił tak tę książkę przed lekturą. Ale potem już nic nie jest dziwne.

Rok 1945. W oblężonym Breslau giną w niewyjaśnionych okolicznościach ludzie przygotowujący do wywozu dzieła sztuki. Sprawą interesują się agenci różnych wywiadów. Śledztwo przejmuje oficer Abwehry, absolwent Oksfordu, pacyfista - Dieter Schielke. To początek nieprawdopodobnych zdarzeń, zbiegów okoliczności, dziwnych spotkań, niespodziewanych zwrotów akcji. Jaką rolę odgrywa w niej tajemniczy Holmes? Kim jest piękna Rita i dlaczego Schielke poszukuje angielskiego szpiega?
źródło opisu: okładka

Ziemiański zaserwował nam historię dwójki inteligentnych ludzi, pacyfistów z dwóch stron frontu, których łączy pragnienie przeżycia wojny, o którą się nie prosili. Cały związek pomiędzy Holmesem a Schielkiem jest tak absurdalny, że aż prawdopodobny. Jednocześnie autorowi udało się to ująć w całkowicie niekontrowersyjny sposób [i chwała niebiosom] tak, że czytelnik po prostu kibicuje głównym bohaterom, nie zastanawiając się nad aspektem moralnym [a ten jest w sumie dosyć dwuznaczny].

Ale książka ta jest przede wszystkim napakowaną akcją powieścią sensacyjną najwyższych lotów. Pomysłowo poprowadzone przez Ziemiańskiego sceny walki poprzetykane są niezwykle inteligentnymi i przezabawnymi dialogami, które stanowią swego rodzaju popis pisarskiego kunsztu. Drobne nawiązania do współczesności nie irytują jak w Breslau Forever, co najwyżej wywołują jeszcze szerszy uśmiech na twarzy. No bo kto by nadążył w myśleniu za Holmesem?

Mimo że jak sami wiecie, nie jestem wielką fanką tego typu powieści, ta naprawdę mnie zauroczyła. Nie czyta się jej wyjątkowo szybko, ale wartka akcja sprawia, że nie można się oderwać. Cała historia jest świetnie osadzona w realiach, a Ziemiański wciąż pozostaje jedynym autorem, który potrafi zafascynować mnie militarno-strategicznymi szczegółami (pomimo mojego totalnego dyletanctwa).

Pozycja ta jest jedną z najlepszych książek tego autora, równać się z nią może tylko część trzecia Pomnika Cesarzowej Achai. A pomijając fakt, że autorowi okładki należy się kulka w łeb za tę grafikę, to Ucieczka z Festung Breslau jest genialna. Tylko zakończenie trochę nijakie. Ale i tak gorąco polecam.

Marre

PS. Tytuł autora brzmi The Holmes i faktycznie dużo lepiej oddaje charakter książki. W życiu nie zgodziłabym się na zmianę na coś takiego.

Ładna sceneria części akcji, nieprawdaż?
źródło: historia.newsweek.pl

Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: "Ucieczka z Festung Breslau
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Stron: 444
I wydanie: 2009
Gatunek: kryminał/powieść sensacyjna retro
Ocena: 8/10

2 komentarze:

  1. Hej! Nominowałam Cię do LBA! <3
    http://pannakac-pisze.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-3.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAA... Jeszcze nie odrobiłam poprzedniego, ale dziękuję bardzo ^^

      Usuń