czwartek, 23 lipca 2015

[152] Stephen Hawking - KRÓTKA HISTORIA CZASU | Pozycja obowiązkowa dla człowieka ciekawego świata

Autor: Stephen Hawking
Tytuł: "Krótka historia czasu. Od wielkiego wybuchu do czarnych dziur"
Oryg. tytuł: "A Brief History of Time. From the Big Bang to Black Holes"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Piotr Amsterdamski 
Stron: 172
I wydanie: 1988 [PL - 1990]
Gatunek: popularnonaukowe
Ocena: 8/10







Krótka historia czasu to już klasyczna pozycja literatury popularnonaukowej. Przedstawione w niej idee prezentują najnowsze odkrycia w dziedzinie badania wszechświata, krainy zjawiskowych zdarzeń fizyki cząstek elementarnych, w której materia zderza się z antymaterią. Ta fascynująca książka umożliwia poznanie ogromu przestrzeni międzygalaktycznej. Czy wszechświat miał początek i będzie miał kiedykolwiek koniec? Czy czas może być odwrócony?
[źródło opisu: okładka]

Krótka historia czasu jest właściwie krótką historią fizyki i astronomii. Zaczynamy od modelów układu słonecznego, następnie przypominamy sobie "fizykę szkolną", następnie teorie względności Einsteina, mechanika kwantowa, aż wreszcie czarne dziury [które wcale nie są czarne] i powstanie wszechświata. Jednocześnie mamy tu galerię genialnych naukowców [i tych trochę mniej też], w większości odznaczonych Noblem. Naprawdę, każde kolejne pojęcie to kolejne wielkie nazwisko. Uświadomiło mi to, jak nędzni jesteśmy jako jednostki i że jeśli chcemy kiedyś chcemy odkryć zasadę funkcjonowania wszechświata, to musimy naprawdę mocno polegać na innych. Jednocześnie Hawking nie przestaje zadawać pytania o miejsce dla Boga we wszechświecie. Naprawdę spodobało mi się, że nie odrzucił go jak większość naukowców i że często o nim wspomina.

Czegoś takiego się nie spodziewałam, ale okazało się to wielką zaletą tej książki, bo może ją przeczytać każdy o wystarczającej wyobraźni - wiedza nie jest tu kryterium [choć nadal twierdzę, że gdy zaczynać się tłumaczyć zasady dynamiki Newtona na przykładach, to mózg przemienia się w facie]. No właśnie. Wyobraźnia. W zagadnieniach teoretycznych to jest chyba moim  zdaniem najważniejsze. Mój przykład: nie ogarniam czasu urojonego, więc i teoria wszechświata bez brzegów i związanych z tym komplikacji mnie przerasta. Mimo że moja wiedza w dziedzinie mej ukochanej astrofizyki bardzo się pogłębiła, to tego za diabła nie mogę rozgryźć. Więc do następnej lektury :)

Trzeba jednak przyznać, że Hawking tłumaczyć potrafi. Dzięki niemu, mechanika kwantowa przestała mnie gryźć [choć nadal uwiera, bo zasada nieoznaczoności Heisenberga jest tak bardzo nie fair!], a kosmos fascynuje jeszcze mocniej. Autorowi udało się wyłożyć wszystko bez użycia ani jednego wzoru, za to przy pomocy kilku wizualizacji. Takie rzeczy nawet zatwardziały humanista zrozumie :)

Krótka historia czasu zabrała kilka wieczorów [bo czyta się baardzo powoli, ostrzegam], ale codziennie sięgałam do niej z niesłabnącym zapałem. Tak jak napisałam w tytule, to lektura obowiązkowa dla człowieka zainteresowanego tym, co go otacza. Dzięki temu zrozumie naprawdę sporo [i będzie chciał wiedzieć jeszcze więcej]. Oczywiście polecam, a sama wyruszam na poszukiwania innych książek Hawkinga.

Marre

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu [167,9+1,1=169cm]

7 komentarzy:

  1. O, Hawking, już book jeden wie ile chcę przeczytać jakąś z jego książek, żałuję jeszcze bardziej, że jeszcze tego nie zrobiłam, bo z Twojej recenzji wynika, że to nie jest banalna książka, że warto się nad nią pochylić :)

    http://leonzabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Wszechświat w skorupce orzecha" Hawkinga. Astrofizykę i kosmologię uwielbiam, choć nie zawsze ją rozumiem :) Niemniej jednak nie ustaję w swoich chęciach poznania i czytam - a raczej staram się czytać - inne, podobne publikacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzieś w domu jest, chyba dziadek ją miał. Ale nigdy po nia nie sięgałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, mój brat to niedawno czytał :). Chyba mu będę musiała podkraść ;D.
    Co prawda z fizyką się nie bardzo lubię, ale skoro potrzeba wyobraźni, a nie wiedzy, to chyba sobie poradzę :).
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nagle się okazuje, że połowa "gdzieś to tam ma" i idzie szukać :D

      Usuń
  5. Ja mam na półce "Jeszcze krótszą historię czasu", za którą niebawem będę się zabierać - mam nadzieję, że spodoba mi się równie mocno, jak Tobie ta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie obiecuję, ale nie mówię też nie ;)

    OdpowiedzUsuń