sobota, 5 maja 2018

O ludzkich fasolkach | "The BFG" R. Dahl [BFG]

Fragment grafiki promującej ekranizację książki w reżyserii Stevena Spielberga.


Na początek taka mała uwaga: The BFG (po polsku znany jako BFG, BFO oraz Wielkomilud) to pierwsza książka po angielsku, którą dane mi było ukończyć. Wcześniej miałam podejścia dwa: Dom Hadesa Ricka Riordana, który okazał się mocno średni i wkrótce wzięłam się za czytanie czegoś innego, by do książki wrócić już po jej polskiej premierze (przynajmniej szybciej mi z nią poszło), oraz Przygody Sherlocka Holmesa, których polskie wydanie dostałam w prezencie w trakcie lektury. I ponownie dokończyłam w tym języku, bo tak było zwyczajnie szybciej. No więc nie układało mi się z czytaniem po angielsku. Aż przyszedł On. Bardzo Fajny Olbrzym*. Nie mogłam go odłożyć. Był zbyt fajny. Zapraszam.

Pewnej nocy mieszkająca w sierocińcu Sophie zostaje porwana ze swojego łóżka przez olbrzyma. Na szczęście jest to Bardzo Fajny Olbrzym, który nie skrzywdziłby nawet muchy, a po nocach zsyła ludziom różnorakie sny. Jednak oprócz niego istnieją dużo bardziej olbrzymie olbrzymy: wstrętni brutale żywiący się ludzkim mięsem. I to przed nimi Sophie musi wraz ze swym nowym przyjacielem obronić angielskie dzieci.

Jak we wszystkich książkach dla dzieci Dahla (w dzieciństwie zachwycałam się jego cudowną Matyldą), tak i tutaj główną rolę odgrywa szalony pomysł na fabułę oraz bardzo specyficzne poczucie humoru. Znajdziecie tu rozdział, w którym BFO tłumaczy, za co olbrzymy lubią mięso mieszkańców poszczególnych krajów, a gdy odkryjecie, że human beans (ludzkie fasolki) to tak naprawdę human beings (istoty ludzkie), zapewne przejdzie Wam po grzbiecie nieprzyjemny dreszcz. (Olbrzymy generalnie przekręcają różne słowa, ale ciekawe, jak Wy byście się wyrażali, gdybyście nigdy nie mieli szansy chodzić do szkoły).

W tym miejscu zacznie się część rozprawkowa na temat: Dlaczego The BFG to pozycja idealna dla początkujących czytelników literatury w języku angielskim? Otóż przede wszystkim jako pozycja dla dzieci nie jest napisany trudnym językiem. Nie mam pojęcia, jak scharakteryzować mój poziom znajomości języka (wzbogacany w dość przypadkowy sposób), ale zaraz zdaję maturę na poziomie rozszerzonym, i jeśli sięgałam już do słownika, to rzadko i z czystej ciekawości, a nie z powodu niemożności zrozumienia czytanego tekstu. Zabawy słowne w teorii stanowią pewne wyzwanie, ale okazują się bardzo intuicyjne (jeszcze jeden komplement na wyczucia językowego Dahla) i zaskakująco satysfakcjonujące.

The BFG to wreszcie naprawdę mądra książka dla dzieci. Praktyki żywieniowe olbrzymów stanowią przyczynek do rozważań moralnych (uwaga, prawdopodobna promocja diabelskiego wegetarianizmu - żeby nie było, że nie ostrzegałam!), a rozwiązanie problemu głównych bohaterów jest zaskakujące w świetle mód fabularnych nowszych książek dziecięco-młodzieżowych. Uczymy się bowiem, że o ile drobnej zemsty na dokuczających nam łobuzach możemy dokonać sami, to jest pewien poziom powagi sytuacji, powyżej którego trzeba poinformować władze (królowa angielska!), które poradzą sobie z nią lepiej niż mała dziewczynka i olbrzym. To naprawdę ożywczy morał w epoce nastolatków zbawiających świat.

Czy miałabym się do czegoś przyczepić? Jako osoba wyczulona na promowanie szkodliwych postaw u dzieci - tak. Bardzo nie podobał mi się fragment, w którym BFO opowiada o tym, że istnieją osobne sny dla chłopców i dziewczynek i TEGO NIE MOŻNA MIESZAĆ, BO JAK TO. Troszkę się tego nie spodziewałam po autorze kojarzącym mi się z silnymi bohaterkami, ale traktuję to raczej w kategorii małej skazy na ideale. Bo The BFG to dla mnie powieść cudowna, przeurocza, która zachwyci zarówno dzieci, jak i dorosłych. A jak ktoś z Was nie zna jeszcze w ogóle twórczości Roalda Dahla, to niech w te pędy gna do biblioteki lub księgarni, bo inaczej dopilnuję, żeby do końca życia jadł obrzydliwe snozcumbers**.


Marta


*Wybieram to tłumaczenie, bo brzmi w moich uszach najlepiej.

**Będę wdzięczna, jeśli ktoś podeślę polską wersję, bo moje autorskie tłumaczenia w ogóle mnie nie satysfakcjonują.


Autor: Roald Dahl
Tytuł: "The BFG"
Polski tytuł: "BFG"
Wydanie: Puffin, 2016
Ilustracje: Quentin Blake
Stron: 224
Rok I wydania: 1982 (PL - 1991)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz