sobota, 17 lutego 2018

W marcu będę czytać klasykę literatury dziecięcej! Przyłączysz się?

Baner akcji, fiołek leżący na otwartej  książce.
Zrobiłam super banerek, jestem super!



Doszłam do wniosku, że to smutna sprawa, wiecie? Nie przeczytać w dzieciństwie książek, które powinno się wtedy przeczytać. Masz trzydziestkę na karku, a tu pewnego pięknego dnia kolega z korpo z obowiązkowym papierowym kubkiem kawy w ręce zaczyna wpatrywać się w ciebie w bezbrzeżnym zdumieniu. Ręka mu lekko drży, kawa w kubku niebezpiecznie chlupoce i w końcu kolega wyrzuca z siebie zdumione pytanie: Ale jak to Winnetou nie czytałeś?

niedziela, 24 grudnia 2017

Dlaczego nie lubię najnowszej ekranizacji "Morderstwa w Orient Expresie"?


Wszyscy chyba znacie tę historię. Podczas śnieżycy luksusowy Orient Express zakopuje się w zaspie gdzieś w górach. Tymczasem jeden z pasażerów zostaje znaleziony martwy w swoim przedziale. Mordercą musi być jedna z osób przebywających w wagonie pierwszej klasy. Detektyw Poirot rozpoczyna śledztwo. Pod tym względem najnowsza ekranizacja Morderstwa w Orient Expressie w reżyserii Kenetha Branagha nie różni się dużo od oryginału. Mam jednak wrażenie, że Branagh, skupiając się na fabule, pominął pewien bardzo ważny aspekt powieści. I stworzył może niezły hollywoodzki film, ale naprawdę marną ekranizację. Zapraszam.

sobota, 26 sierpnia 2017

O czym myślę, kiedy piszę o recenzji

Laptop na biurku z licznymi papierami, w tle jasne światło.

Wśród osób, które blogów książkowych nie lubią dla zasady, przewija się argument o tworzeniu "tworów recenzjopodobnych". Co niezmiennie mnie wkurza. (Jak ci wszyscy ludzie, którzy nie lubią konkretnej grupy "dla zasady". Ale to temat na inny dzień). Dlatego postanowiłam pochylić się nad tym, co w blogosferze rozumiemy jako "recenzję".

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Biblioteczki, roślinki i durnostojki, czyli must-have każdego bookstagramowicza i blogera książkowego

Czarno-białe zdjęcie mojej biblioteczki.
Jak chcecie mogę poprowadzić kurs pt. "Jak się nie odbić w szybie". To znaczy odbiłam się (jak kilka innych rzeczy), ale nie radzę Wam szukać.



Latając po piętrach z książkami, by zrobić ostatnie zdjęcie (wada regałów rozrzuconych po całym domu), zaczęłam myśleć o niezbędnych rzeczach w mieszkaniu każdego, kto bawi się w fotografowanie książek. I oto wyniki moich wnikliwych badań:

środa, 26 lipca 2017

Literatura rozrywkowa vs. ambitna, czyli uwagi na boku dyskusji


Są takie dyskusje, które rozpoczynają się od jakiegoś palnięcia (i nie chodzi tu o genezę opinii, a sposób jej przedstawienia) i toczą nieco dłużej niż powinny. I w końcu, gdy człowiek ma już ich serdecznie dość, sam postanawia się wypowiedzieć. To ja jestem tym człowiekiem. A dyskusja zaczęła się tak:

wtorek, 11 lipca 2017

sobota, 11 marca 2017

"Pomyśl o mnie" albo o wadach protagonistów


Obejrzałam ostatnio film. Dziewczynę z portretu. Dobry, niezły, ale nie wybitny. Momentami reżyser dość mocno przeholował z dramą i szeroko pojętą estetycznością. Ale to tylko moje odczucie, a poza tym chciałam pisać o czymś innym. Otóż w trakcie oglądania rzucił mi się w oczy egoizm Lily. Skupiała się na tym, jak źle czuje się w swoim ciele itd. (co oczywiście stanowiło wielki dramat), a zupełnie nie myślała o tym, gdzie w tym wszystkim miejsce dla Gerdy. To ogromna luka w kreacji bohaterki, a najśmieszniejsze, że mało kto ten problem zauważył. Lily jest bezduszna i samolubna: gdy Gerda potrzebuje męża, Lily oferuje jej przyjaciółkę. Uderzył mnie strasznie ten kompletny brak empatii. I w tym momencie naszła mnie refleksja: czym się różni wada charakteru od wady jego konstrukcji? I gdzie leży granica między nimi?

niedziela, 26 lutego 2017

Trzecie urodzinki albo walka oryginalności z prostotą

Ten post będą upiększać kadry z "Atlasu chmur", bo 1) jest to jeden z moich ulubionych filmów 2) powstał na podstawie książki jednego z moich ulubionych autorów. I są śliczne. Amen.


Choć jeden raz w porę (a nawet tydzień przed) ogarnęłam urodziny tegoż bloga i jestem z siebie wprost dumna. Nie spodziewałam się tego i chyba nikt z Was również nie. Miałam więc odpowiednio dużo czasu, aby zastanowić, czym Was z tej okazji uraczyć i... No właśnie.

sobota, 21 stycznia 2017

Moja przygoda z audiobookiem | Michael Punke "Zjawa"

Wszystkie użyte zdjęcia stanowią kadry z ekranizacji.


No, teraz mogę powiedzieć, że wypróbowałam już wszystkie "metody" czytania książek. Papierowe, ebooki, a ostatnio audiobooka. Niełatwo było mi się zebrać, aby po jakikolwiek sięgnąć, ale zadziałała stara, dobra, uniwersalna metoda: biblioteka nie posiadała zwykłego egzemplarza. (To naprawdę rozwiązało wiele problemów w moim życiu). I teraz z czystym sumieniem mogę się nazwać tradycjonalistką, która papieru nie wyrzeknie się za żadne skarby. Co nie znaczy, że jej się takie słuchanie nie podobało.

środa, 18 stycznia 2017

Dlaczego bronię lektur szkolnych, czyli casus "PANA TADEUSZA"

Jestem aktualnie w trakcie oglądania ekranizacji Wajdy na polskim. I choć nie zachwyca mnie tak, jak książka, to doceniam estetykę ;)


Kiedy rozpalają się dyskusje o lekturach szkolnych i połowa internetów wyciąga mniej lub bardziej metafizyczny popcorn, nagle trafiam do dziwnej mniejszości. I to do takiej, której raczej żadni zwolennicy emancypacji nie smyrają po łebkach. Kiedy rozglądam się wokoło, widzę panie w szykownych moherowych berecikach, panów w nieintencjonalnie retro krawatach, polonistki w szylkretowych okularach i może kilku podobnie zdezorientowanych, zewnętrznie nawet normalnych, osobników płci obojga. Ponieważ tak, czytam wszystkie lektury* i uważam, że im więcej przykurzonych, nadgniłych pozycji w podstawie programowej, tym lepiej.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Trochę fajnych, trudnych słówek, czyli słowniczek do "Tajemnicy domu Helclów"


(Post miał się ukazać kilka dni temu pod moją nieobecność, ale Blogger coś odwalił. Więc macie teraz).

Recenzja "Tajemnicy domu Helclów" jeszcze nie ukazała się, ale już mogę wam powiedzieć, że książka ta zachwyciła mnie na wielu polach, a jednym z nich jest język. Również dlatego, że autorka/autorzy użyli masy archaizmów, które równocześnie nie wydają się wepchnięte na siłę. A artykuł ten ma głównie na celu przybliżyć wam niektóre ciekawe słówka.

niedziela, 12 czerwca 2016

"Kod Leonarda da Vinci" dla młodzieży, czyli o szacunku dla młodszego czytelnika

pluggedin.com
Pod koniec maja w Internecie pojawiła się informacja o tym, że Dan Brown zamierza na nowo napisać "Kod Leonarda da Vinci". Ale napisać w pewien szczególny sposób. Pod kątem młodzieży. Nowa wersja ma być skierowana do grupy wiekowej 13+. Gdy o tym przeczytałam, nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać. Ale ostatecznie wzruszyłam ramionami i nawet nie zostawiłam komentarza (ja!). I wówczas zaczął się wykluwać ten tekst. Bo obok smutku i rozbawienia pojawiła się złość. Spora złość.

niedziela, 28 czerwca 2015

między książkowościami: Lektury szkolne w wakacje



Dawno nie pisałam "od tak se". A teraz mam okazję. Zaczęło się od tego, że już w czerwcu w mojej szkole podano spis lektur do pierwszej klasy liceum [zaleta chodzenia do zespołu szkół]. Oto on:

środa, 23 kwietnia 2014

Dzień Książki + między książkowościami: romans paranormalny


Jestem straszna. Dzień Książki, a ja nic dla was nie mam. Nawet nowej recenzji. Myślałam, że w święta nadrobię zaległości w czytaniu, a tu raczej nadrabiam zaległości w szeroko pojętym komputerze. Dzisiaj jednak wybieram się "na miasto" z przyjaciółką, więc mam pretekst do kupienia jakiegoś maluszka ;) Jak wrócę, to się pochwalę.

czwartek, 20 marca 2014

między książkowościami: PODZIAŁ FANTASTYKI i wszystko co wynikło przy okazji tego artykułu

Jakiś czas temu, nie umiejąc odpowiednio sklasyfikować jednej książki fantastycznej, postanowiłam poszukać jakiegoś podziału w Internecie. I przeżyłam szok. Znalazłam całe mnóstwo interpretacji i to, w większości, zupełnie nietrafionych. Postanowiłam więc stworzyć własną teorię, na podstawie własnego doświadczenia i przeczytanych klasyfikacji.